Regulator przyznał Telekomunikacji Polskiej 67 mln zł za świadczenie usługi powszechnej. Mało?
Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) podjął długo oczekiwaną decyzję o dopłacie dla Telekomunikacji Polskiej (TP) za świadczenie usługi powszechnej.
"Łączna kwota dopłaty przyznana TP z tytułu świadczenia usług wchodzących w skład usługi powszechnej wynosi 67 mln zł" — napisał UKE o decyzji na stronie internetowej.
Usługa powszechna to m.in. utrzymywanie budek telefonicznych, obowiązek podłączania nowych klientów do sieci i tańsza oferta dla osób niepełnosprawnych.
Telekomunikacja Polska, która świadczy usługę powszechną od 2006 r., wnioskowała o 803,7 mln zł dopłaty za lata 2006-09, z czego połowa przypada na grupę TP. Ta kwota nie zawiera lat 2010-11, choć należy się spodziewać, że operator będzie też wnioskował o dopłatę za ten okres. TP uważa, że dopłata jest zbyt niska.
— Po dokładnym zapoznaniu się z uzasadnieniem UKE, podejmiemy decyzję o ewentualnym odwołaniu, co wydaje się bardzo prawdopodobne. Jest jeszcze za wcześnie na konkretną deklarację. Nie wykluczamy także szukania indywidualnych porozumień z operatorami — mówi Wojciech Jabczyński, rzecznik Grupy TP.
TP może dostać więcej, niż wynikałoby to z wczorajszej decyzji regulatora. Po rynku krążą informacje, że operator podpisał umowy bilateralne w sprawie dopłaty do usługi powszechnej z PTC i Polkomtelem. Podobno każda z nich opiewa na 130 mln zł do zapłaty w ciągu siedmiu dni od podpisania umowy. PTC potwierdziło fakt zawarcia porozumienia, ale nie podało wartości dopłaty. Polkomtel nie komentuje tych informacji. Jeśli się jednak potwierdzą, teoretycznie TP może zainkasować w sumie ponad 300 mln zł.