Dopłaty zostały zablokowane

Monika Niewinowska
opublikowano: 2005-01-31 00:00

Przedsiębiorcy wciąż czekają na ostatnią edycję Phare 2003, a ostatnio okazało się, że problemy napotyka też realizacja Phare 2002.

Mimo że od ponad pół roku Polska jest członkiem UE, do dyspozycji wciąż jeszcze mamy środki pochodzące z funduszy przedakcesyjnych Phare. Przedostatnią edycję — Phare 2002 — uruchomiono w lipcu 2004 r. Na swoją kolej wciąż czeka Phare 2003, którego uruchomienie planowano na drugą połowę 2004 r. (po tym, jak niemożliwe okazało się rozpoczęcie obu edycji w pierwszej połowie roku). Tymczasem w styczniu 2005 r. na drodze do pieniędzy pojawiły się kolejne przeszkody.

Tajemniczy system

Rozszerzony zdecentralizowany system wdrażania (EDIS) służy do zarządzania jakością dla instytucji uczestniczących w rozdzielaniu pieniędzy unijnych, pochodzących z pomocy przedakcesyjnej. Pojawił się w 2002 r.

— Ideą EDIS było przygotowanie krajów kandydujących do zarządzania funduszami unijnymi po akcesji. Phare jest programem wymagającym kontroli ze strony Komisji Europejskiej przed jego realizacją — czyli przed przekazaniem dofinansowania. EDIS miał umożliwić decentralizację zarządzania ex-ante z Komisji Europejskiej na rządy krajów akcesyjnych. Zakładano, że system ten zostanie wprowadzony na rok przed rozszerzeniem Unii Europejskiej — co pozwoliłoby na nabranie doświadczenia przed nowym wyzwaniem, jakim miały być fundusze strukturalne. Tak się jednak nie stało. Problemy z wdrożeniem, systemu miały wszystkie kraje przystępujące do Unii. Wystąpił więc swoisty paradoks — z jednej strony powierzono nam zarządzanie wielkimi kwotami z funduszy strukturalnych, z drugiej zaś znacznie mniejsze środki z Phare czekają na decentralizację — tłumaczy Jerzy Kwieciński, prezes Europejskiego Centrum Przedsiębiorczości, były dyrektor ds. małych i średnich przedsiębiorstw w polskim przedstawicielstwie Komisji Europejskiej.

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, za której pośrednictwem pieniądze, m.in. z programów Phare, trafiają do małych i średnich przedsiębiorstw znalazła się w bardzo nieprzyjemnej sytuacji.

— Raport Komisji Europejskiej z 13 stycznia 2005 r. wskazał kilka zastrzeżeń, które nie pozwalają na udzielenie Polsce akredytacji w systemie EDIS. Żadne z nich nie dotyczyło PARP, jednakże konsekwencje braku akredytacji dotyczą również jej — mówi Monika Karwat-Bury z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

Fatalne skutki

Bez systemu EDIS niemożliwe jest uruchomienie programów finansowanych z Phare 2003. Jednak na tym nie koniec przykrych konsekwencji niezaakceptowania realizacji systemu w polskich instytucjach odpowiedzialnych za zarządzanie funduszami unijnymi.

Spokojnie mogą spać przedsiębiorcy, którzy podpisali umowy o dotacje przed 13 stycznia 2004 r. w ramach Phare 2001 i 2002. Otrzymają oni refundację poniesionych kosztów w normalnym trybie, po złożeniu wniosku o wypłatę dotacji. Wnioski przedsiębiorców, którzy zamierzają starać się o dotację w dostępnych jeszcze programach regionalnych Phare 2002, zostaną ocenione, jednakże podpisanie umowy o dotacje możliwe będzie dopiero po uzyskaniu przez Polskę akredytacji EDIS. Istnieje też grupa przedsiębiorców, których wnioski zostały już ocenione, a raporty z listą rekomendowanych beneficjentów zaakceptowała KE przed 13 stycznia 2005 r., jednak nie podpisano umów. Sytuację tych przedsiębiorców PARP stara się wyjaśnić z KE.