Doradcy pomogą inwestorom
Powstaje nowy zawód w branży
PROFESJONALIZM W CENIE: Usługi doradców rynku nieruchomości nie bedą tanie, jednak w zamyśle mają być definitywnie najwyższej jakości — mówi Marek Stelmaszak, członek zarządu Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości. fot. MP
W Polsce powstaje nowy zawód — doradca rynku nieruchomości. Prawdopodobnie już wkrótce zostanie utworzone stowarzyszenie, które zajmie się m.in. szkoleniami oraz będzie wydawać certyfikaty uprawniające do wykonywania tego zawodu.
Zawód doradcy rynku nieruchomości (Counselors of Real Estate) ma swoje korzenie w USA. Powstał tam w 1953 r. i zrzesza międzynarodową grupę profesjonalistów: zarządców, pośredników, rzeczoznawców, finansistów, prawników i księgowych.
Nowość w Polsce
W Polsce zawód ten dopiero raczkuje. Co prawda wiele firm świadczy usługi z zakresu doradztwa w obsłudze rynku nieruchomości, jednak oficjalnie nie ma jeszcze takiej profesji. Najczęściej zajmują się tym w Polsce duże międzynarodowe firmy.
— Obecnie są prowadzone działania zmierzające do powstania stowarzyszenia doradców rynku nieruchomości. Chcemy utworzyć stowarzyszenie, którego celem będzie prowadzenie szkoleń pozwalających na poszerzenie wiedzy, zamierzamy wydawać certyfikaty doradcy rynku nieruchomości — informuje Szymon Sędek, właściciel kancelarii AS Sędek z Gdyni, były prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.
Elitarna grupa
Podobnie jak w USA, zadaniem doradców w Polsce będzie udzielanie odpowiedzi i doradztwo w zakresie skomplikowanych kwestii związanych z zakupem i sprzedażą nieruchomości. Będą oni pomagać w kwestiach prawnych, księgowych, a także przewidywać stopę zwrotu z inwestycji.
— Oczywiście, nie każda osoba związana z rynkiem nieruchomości będzie mogła być doradcą. Zostaną nimi najlepsi profesjonaliści. Chodzi o to, aby osoby czy firmy i instytucje korzystające z wiedzy takich doradców mogły być pewne ich umiejętności — wyjaśnia Marek Stelmaszak, członek zarządu PFRN.
Eksperci z branży uważają, że w Polsce jest zapotrzebowanie na takie usługi.
— Z usług doradców będą korzystać przede wszystkim inwestorzy instytucjonalni, a także więksi inwestorzy prywatni. Usługi doradców na świecie nie są bowiem tanie. Jedna godzina pracy doradcy na Zachodzie to koszt 100-200 USD (450-900 zł). Myślę, że w Polsce będzie jednak trochę taniej — uważa Szymon Sędek.