Dostrzegam spory potencjał drzemiący w akcjach Amiki

Anonimowy Inwestor
30-09-2002, 00:00

W poprzednim felietonie zapowiadałem, że jeśli notowania Telekomunikacji osiągną poziom około 13,5 zł, to pozbędę się ostatniej partii jej walorów. Przewidywałem, że stanie się to w ciągu dwóch tygodni. Cóż, na razie moja prognoza nie sprawdziła się. Z jednej strony to niedobrze — patrząc od strony materialnej oberwałem nieźle po kieszeni. Jednak z drugiej strony to wcale nie było takie złe doświadczenie. Nauczka ta pozbawiła mnie bowiem nadmiaru pychy, jakiej nabrałem w wyniku poprzednich — jakże korzystnych — transakcji na telekomunikacyjnych walorach.

Nie rozpaczam jednak i czekam cierpliwie, co będzie dalej. Nie ukrywam przy tym, że będę mile połechtany jeśli w tym tygodniu TP SA przebije poziom 13 zł. Czy są na to szanse? Zapewne tak, ale raczej znikome. Przy obecnej wycenie akcji na giełdzie do wyznaczonego przeze mnie poziomu brakuje około 10 proc. i raczej trudno oczekiwać, aby w ciągu pięciu dni akcje zdołały taki dystans odrobić. Pozostaję jednak nadal niepoprawnym optymistą...

Moje wstępne ubiegłotygodniowe zainteresowanie akcjami Amiki zostało sfinalizowane w środę zakupem jej akcji. Zacznijmy jednak od początku. W czasie poprzedniego weekendu przeczytałem kilka raportów analitycznych i artykułów prasowych dotyczących spółki z Wronek, postudiowałem sprawozdania finansowe, wykres notowań walorów i doszedłem do wniosku, że jest to całkiem ciekawa spółka. Nie spodziewam się co prawda zbić na niej kokosów, ale przy obecnym braku spółek wartych zainteresowania Amica rokuje nawet spore szanse na zysk.

Spodobały mi się zwłaszcza dane mówiące o 8-proc. wzroście sprzedaży na rynku krajowym i 29-proc. wzroście eksportu w drugim kwartale w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. Przy ogólnej dekoniunkturze gospodarczej i spadających przychodach spółek wyniku Amiki trudno nie docenić. Koszt produkcji sprzedanej spadł w pierwszym półroczu o 3,6 proc., a marża operacyjna wzrosła o 2,2 proc. w porównaniu z pierwszymi 6 miesiącami 2001 r. Analitycy DM BZ WBK w raporcie z 8 sierpnia twierdzą, że to dopiero początek korzystnego trendu. Raport CDM Pekao SA stwierdza z kolei, że wzrost rentowności spółka osiągnęła dzięki „ogromnej pracy” w kierunku wzrostu przychodów ze sprzedaży i obniżenia kosztów własnych. Bogna Sikorska, analityk CDM Pekao SA, podkreśla też znaczenie dokonania zmian w statucie spółki pod kątem dostosowania go do kwestii corporate governance. W jej opinii, zwiększy to przejrzystość struktury firmy.

Z analizy notowań wynikł kolejny pozytywny wniosek — wydaje mi się, że kurs nie zamierza w najbliższym czasie spaść poniżej 35-36 zł. Wszelkie próby testowania tego wsparcia kończą się na razie zwycięstwem strony popytowej. Konfrontacja bieżącego kursu około 36 zł z solidarną wyceną 46 zł dokonaną przez obydwa domy maklerskie przekonała mnie o celowości zakupu akcji Amiki. Na inwestycję postanowiłem przeznaczyć 2/3 wolnych środków, czyli 2300 zł. Starczyło akurat na zakup 60 akcji po kursie 36,5 zł i opłacenie prowizji wysokości prawie 40 zł. Teraz więc ściskam kciuki za powodzenie notowań dwóch firm.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anonimowy Inwestor

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Dostrzegam spory potencjał drzemiący w akcjach Amiki