Po przedłużonym weekendzie giełdy na Wall Street rozpoczęły tydzień w nienajlepszym nastroju. Przyczyną spadków stały się słabe dane makro oraz negatywne komentarze analityków.
Graczy rozczarował raport instytutu Conference Board, z którego wynika, że w kwietniu wydatki konsumentów wzrosły zaledwie o 0,5 proc. Przecenę pogłębiły obawy analityków o wyniki Intela i Home Depot.
Ponad 4 proc. straciły akcje sieci detalicznej Home Depot. Bank UBS Warburg obniżył rekomendację dla spółki do "trzymaj" z "kupuj", obawiając się utraty rynku na rzecz jej rywala Lowe's.
Z kolei bank Merrill Lynch podtrzymał rekomendację "zdecydowanie kupuj" dla akcji Intela, ale obniżył prognozę tegorocznego zysku o 2 centy na akcję. Producent mikroprocesorów stracił 1 proc. przy wzmożonym obrocie.
Dzięki dobrej opinii analityków na plusie utrzymały się akcje PepsiCo. Wśród nielicznych znalazł się też operator telekomunikacyjny Worldcom. Spółce pomogły dobre informacje nadesłane przez europejskie telekomy.
Na zamknięciu Dow Jones stracił 1,21 proc. i spadł do 9982,06 pkt. Nasdaq Composite spadł o 0,56 proc. i obniżył się do 1652,16 pkt, a S&P po stracie 0,85 proc. zakończył dzień na poziomie 1074,59 pkt.
PK