Seria złych wiadomości nie dała szans amerykańskim rynkom akcji na wzrosty. AIG, największa w USA spółka ubezpieczeniowa zafundowała zimny prysznic inwestorom informując o odpisaniu ponad 11 mld USD wartości aktywów i dając do zrozumienia, że może być zmuszona do poszukiwania kapitału. Przez trzy ostatnie kwartały spółka straciła już łącznie 18 mld USD. Kurs AIG spadał w czwartek najmocniej od jej debiutu rynkowego w 1969 roku, obniżając wartość rynkową spółki o ponad 10 mld USD. Mocno w dół poszły także notowania Citigroup. Największy amerykański bank zawarł układ z regulatorem rynku i musi odkupić w ciągu trzech miesięcy od 40 tys. klientów papiery klasy ARS wartości 7,5 mld USD. Wyraźny spadł kurs American Express. Pod koniec sesji Moody’s ostrzegł, że może obniżyć rating jednego z największych emitentów kart kredytowych w związku z budzącą wątpliwości jakością części jego aktywów. Poza branżą finansową rozczarowanie wywołały wyniki lipcowej sprzedaży Wal-Mart, największego na świecie detalisty. Potwierdziły one obawy, że rabaty podatkowe zastosowane przez Biały Dom dla ożywienia gospodarki, mogły mieć krótkotrwały efekt. Kolejnym ciosem okazały się dane z rynku pracy. Liczba „nowych bezrobotnych” osiągnęła największą wartość od sześciu lat. Ostatnim czynnikiem, który psuł nastroje inwestorów była ropa. Kurs baryłki powrócił w czwartek powyżej 120 USD na NYMEX.
MD