250 w tym roku sesja na amerykańskich rynkach akcji zakończyła się nowym maksimum średniej Dow Jones w 2010 roku i zbliżeniem się S&P500 do tegorocznego szczytu na odległość mniej niż 1 punktu. Dow Jones ma najwyższą wartość od 28 sierpnia 2008 roku - 11575,55 pkt. Jak dotąd w 2010 roku jego wartość wzrosła 11 proc., S&P500 o niespełna 13 proc., a Nasdaq o 17 proc.
Sesja zaczęła się słabo z powodu rozczarowania, jakie wywołały niższe niż oczekiwano odczyty indeksów cen domów i zaufania konsumentów. Zaniepokojenie przebiegiem aukcji 5 letnich papierów skarbowych spowodowało spadek cen obligacji, co pomogło rynkom akcji. Słabnięcie dolara spowodowało wzrost popytu na surowce i akcje spółek surowcowych. Kurs ropy zbliżył się do dwuletniego maksimum, wyraźnie zdrożały metale, a złoto osiągnęło najwyższą cenę od trzech tygodni kończąc sesję kursem powyżej 1400 USD. Największym popytem cieszyły się spółki z segmentu energii, którego indeks rósł o 0,44 proc. W trójce najmocniej rosnących znalazły się także segmenty materiałowy (0,3 proc.) i spółek użyteczności publicznej (0,2 proc.). 3 z 10 głównych segmentów S&P500 kończyły dzień spadkiem, z czego tylko w przypadku jednego była to zmiana wyraźnie większa niż rynek. Segment consumet discretionary tracił 0,22 proc., co było skutkiem wiadomości o zaskakującym spadku indeksu zaufania konsumentów. Wzrosła wartość 19 z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones. Najmocniej drożały akcje koncernu naftowego Chevron (1,2 proc.). Po przeciwnej stronie znalazł się American Express, którego akcje taniały o 0,6 proc.