Amerykańskie rynki akcji zaczęły tydzień wzrostem, który tłumaczono pozytywną reakcją na dane makro sygnalizujące siłę największej na świecie gospodarki. Zwyżki kursów wciąż miały być reakcją na piątkowe dobre dane z rynku pracy, a także opublikowane w poniedziałek dane o kredycie konsumentów. Obawy wojny handlowej tym razem miały zejść na drugi plan.

Niektórzy komentatorzy wskazywali, że najmocniej w poniedziałek rosły segmenty spółek finansowych (2,3 proc.) i przemysłowych (1,8 proc.), które były wcześniej w niełasce inwestorów. Najsłabsze były segmenty tzw. defensywne: telekomów (-1,4 proc.) i spółek użyteczności publicznej (-3,3 proc.).
Ostatecznie na zamknięciu rosła wartość 77 proc. spółek wchodzących w skład S&P500. Z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones rosły kursy 25. Najmocniej drożały akcje banków Goldman Sachs (2,8 proc.) i JP Morgan Chase (3,1 proc.) oraz producenta ciężkiego sprzętu budowlanego Caterpillar (4,1 proc.). Największa przecena spotkała natomiast akcje Coca-Coli (-0,5 proc.), telekomu Verizon Communications (-1,4 proc.) i giganta rynku dóbr codziennego użytku Procter & Gamble (-1,8 proc.).