Dow Jones osiągnął wzrost na poziomie 0,12 proc. (27,931.02 pkt). S&P 500 spadł o 0,02 proc. do 3,372.85 pkt, zaś Nasdaq Composite zakończył notowanie ze spadkiem o 0.21 proc. do 11,019.30 pkt.

S&P oscylował wokół rekordowych poziomów przez większość dnia. O spadku zadecydowały słabe notowania spółek medialnych i zajmujących się ochroną zdrowia.
Wolumen obrotu był o ok. 10 proc. niższy niż średnia z ostatnich 30 dni. Dolar osłabił się po tym, gdy sprzedaż detaliczna wzrosła zaledwie o 1,2 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem, a oddzielny raport ujawnił, że nastroje konsumentów pozostały słabe. Niepewność wzmogły także przerwa w pracach Senatu i Izby Reprezentantów oraz brak planów dotyczących kolejnej tury rozmów na temat nowych bodźców fiskalnych.
„Wygląda na to, że szanse na osiągnięcie porozumienia w sprawie stymulacji fiskalnej w sierpniu, w ciągu ostatnich kilku dni zmalały do zera, ale inwestorzy nadal zakładają, że we wrześniu pojawi się pakiet o wartości 1,5 bln dolarów” - powiedział Yousef Abbasi, strateg globalnego rynku w StoneX.
Rentowność 10-letnich obligacji zmniejszyła się o jeden punkt bazowy, do 0,71 proc., co było pierwszym spadkiem od ponad tygodnia. Rentowność obligacji 30-letnich wzrosła z kolei o dwa punkty bazowe, do 1,45 proc.
Inne wskaźniki pokazały, że produkcja w USA wzrosła w lipcu bardziej niż oczekiwano, co pozwoliło inwestorom patrzeć z większym optymizmem na zakup akcji spółek przemysłowych wchodzących w skład indeksu Dow Jones.
Technologiczne blue chipy zakończyły piątkowe notowanie na niewielkim plusie (Intel +0,68 proc., Microsoft +0,10 proc., Netflix +0,28 proc.) lub z nieznacznymi spadkami (Google -0,79 proc., Facebook -0,02 proc., Amazon -0,41 proc., Apple -0,09 proc.).