DOZ rozpętał banerową batalię

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2013-04-16 00:00

Spółka koordynująca sieć aptek Dbam o Zdrowie walczy z decyzjami urzędników nietypową metodą.

Należąca do grupy giełdowego Pelionu spółka DOZ zawiesiła w ubiegły poniedziałek cztery programy lojalnościowe sieci aptek Dbam o Zdrowie (DOZ). Równocześnie zaczęła rozwieszać na warszawskich budynkach banery z hasłem „Zakazano nam o tym mówić”. Opisujące sprawę szerzej ulotki rozdawane są w aptekach.

Jak nas poinformowała Zofia Ulz, baner ten nie stanowi zabronionej reklamy, gdyż nie ma na nim nazwy żadnej apteki ani zachęty do zaopatrywania się w konkretnej. [FOT. TR]
Jak nas poinformowała Zofia Ulz, baner ten nie stanowi zabronionej reklamy, gdyż nie ma na nim nazwy żadnej apteki ani zachęty do zaopatrywania się w konkretnej. [FOT. TR]
None
None

— Banery są formą przekazu zarówno dla pacjentów, jak i ustawodawców oraz urzędników państwowych. Z tym ostatnim związany jest wybór Warszawy na rozpoczęcie akcji. Są wyrazem sprzeciwu DOZ wobec krzywdzących decyzji urzędniczych i rozszerzającego traktowania prawa. Umieszczone zostały w miejscach, które dają szansę na dotarcie do opinii publicznej z informacją, że zawieszamy programy nie dlatego, żeby zaoszczędzić, tylko dlatego, że zmuszają nas do tego nadinterpretacje prawa dokonywane przez urzędników, którzy nie chcąc zauważyć różnicy między prawem pacjenta do informacji a reklamą, dokonują nadinterpretacji prawa — przekazała nam agencja PR współpracująca z DOZ.

— Plakat wyraża stanowisko jednej z sieci aptek, która nie zgadza się z decyzjami organów Inspekcji Farmaceutycznej oraz wyrokami Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie stwierdzającymi, że prowadzona przez sieć działalność stanowi zabronioną reklamę aptek, a nie programyedukacyjne, obniżające koszt leczenia, jak przekonywała — komentuje Zofia Ulz, główny inspektor farmaceutyczny.

Początek banerowej kampanii dała kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego w Opolu (WIF) w aptece Dbam o Zdrowie w Kędzierzynie-Koźlu. Urzędnicy stwierdzili, że prowadzi ona trzy programy lojalnościowe. Sprowadzały się one do rabatów za punkty (przyznawane za zakupy) lub za wiek pacjenta. Urzędnicy uznali to za reklamę apteki, a tym samym naruszenie Prawa farmaceutycznego. Stanowisko to poparł Główny Inspektorat Farmaceutyczny, a w styczniu 2013 r. sąd.

„Program lojalnościowy jest jednym z elementów strategii marketingowej mającej zatrzymywać klienta, jako dodatkowy element w działaniach, których celem jest dążenie do maksymalizacji zbytu oferowanych produktów,a zamierzenie to osiąga się korzystając z reklamy. Działanie to jest samo w sobie reklamą” — przytacza stanowisko WIF Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który podtrzymał decyzję GIF. „Opisane działania skarżącej [DOZ — red.] stanowiły zachętę dla klientów do nabywania wyłącznie w aptece objętej programem oferowanych w tej aptece produktów, reklamując tę, a nie inną aptekę” — uznał sąd. DOZ odwołał się od wyroku WSA do Naczelnego Sadu Administracyjnego. Jednak, jak informuje w ulotkach, w poniedziałek 7 kwietnia zawiesiła programy lojalnościowe w aptekach Dbam o Zdrowie.