Dragados, Besix i NCC chcą kupić akcje PIA Piaseckiego

Michał Makarczyk
opublikowano: 2001-11-12 00:00

Dragados, NCC i Besix, europejskie koncerny budowlane, zabiegają o przejęcie strategicznego pakietu akcji PIA Piasecki. Negocjacje prowadzi Bank Handlowy, największy akcjonariusz kieleckiej firmy. Podpisania wstępnej umowy można spodziewać się jeszcze w listopadzie.

Bank Handlowy praktycznie zbliża się do końca negocjacji w sprawie sprzedaży przynajmniej 40-proc. pakietu akcji kieleckiej spółki budowlanej PIA Piasecki. Negocjacje prowadzone są z trzema koncernami: hiszpańskim Dragados Construcion z Hiszpanii, szwedzkim NCC oraz spółką Besix z Belgii — dowiedzieliśmy się nieoficjalnie.

W rozmowach uczestniczy również Andrzej Piasecki, współwłaściciel spółki, oraz zachodnia firma doradcza.

Wszystko wskazuje na to, że wstępna umowa zostanie podpisana jeszcze w tym miesiącu. Przejęcie spółki nastąpi prawdopodobnie na początku 2002 roku.

Zdaniem informatora zbliżonego do transakcji, w polu zainteresowania potencjalnego inwestora jest nie tylko 40-proc. pakiet akcji będący w posiadaniu Banku Handlowego, ale także walory należące do braci Piaseckich — kolejne 40 proc. akcji.

Rozmowy z potencjalnymi inwestorami rozpoczęły się po zakończeniu prac nad — nieudaną ostatecznie — fuzją PIA Piaseckiego z Mostostalem Zabrze (również należącym do BHW). Negocjacje prowadzono za zgodą Handlowego.

— Akcje PIA Piaseckiego mogą zostać sprzedane na początku przyszłego roku — powiedział Mirosław Kalicki, dyrektor departamentu inwestycji kapitałowych w BHW.

Nie potwierdził informacji o rozmowach z trójką potencjalnych partnerów kieleckiej spółki.

Negocjacje dotyczą ceny, jaką przyjdzie zapłacić inwestorowi. oraz wielkości pakietu, który ma objąć. Walory chcą sprzedać zarówno Andrzej i Lech Piaseccy, jak i BHW.

— Zgodnie z zapowiedziami, w połowie listopada PIA Piasecki przedstawi nową strategię, przygotowaną na wypadek fiaska fuzji z Mostostalem Zabrze. Nie udzielamy żadnych informacji na temat ewentualnych rozmów z inwestorami — mówi Wojciech Sośnierz, doradca ds. PR w PIA Piaseckim.

Zdaniem analityków, firma z Kielc jest jedną z tych spółek, po przejęciu których można poważnie zaistnieć na polskim rynku.

— PIA Piasecki to dobra firma. Skutecznie zdobywa kontrakty. Moim zdaniem, działa według dobrej zasady — lepiej taniej, ale więcej. Poprzez tę firmę można mocno i efektownie wejść na polski rynek budowlany — uważa Rafał Jankowski, analityk CDM Pekao.

Bank Handlowy nie zapomina jednocześnie o posiadanych 38 proc. akcji zabrzańskiego Mostostalu. Budowlana spółka nie ma na razie większych szans na pozyskanie partnera strategicznego, ponieważ wciąż restrukturyzuje grupę.

— Wiele zależy od tego, jak będzie wyglądał rynek budowlany za dwa lata. W takiej właśnie perspektywie zamierzamy znaleźć dla spółki inwestora. W tym czasie spółka spokojnie zakończy przebudowę struktur. Sprzedaż firmy — szczególnie budowlanej — nie jest wyłącznie kwestią ceny. Wiele zależy od kondycji całej gospodarki — dodaje Mirosław Kalicki.

Słaba koniunktura w branży budowlanej odbiła się również na wynikach PIA Piaseckiego. Narastająco od początku roku przychody ze sprzedaży wyniosły 207,9 mln zł. W tym samym czasie kielecka spółka zanotowała 0,3 mln zł straty netto. Rok wcześniej było to odpowiednio 181 mln zł i 3,1 mln zł.