Draghi zostaje w domu, Belka zapowiada cięcie stóp

  • Marcin Kiepas
29-08-2012, 09:09

Mario Draghi nie jedzie do Jackson Hole, gdyż ma dużo pracy, oświadczył we wtorek rzecznik Europejskiego Banku Centralnego (ECB).

To oznacza, że okres niepewności co do tego, jakie decyzje podejmie bank centralny na wrześniowym posiedzeniu przedłuży się aż do tego posiedzenia. Oczywiście tym samym przedłuży się okres nadziei związanych z tym posiedzeniem. A nawet dodatkowo nadzieje mogą zostać podgrzane. Nieobecność prezesa ECB może oznaczać, że bank usilnie pracuje nad przygotowaniem rozwiązań, które ostatecznie doprowadzą do przezwyciężenia kryzysu długu w strefie euro.

Słabe nastroje konsumentów w USA
Zaufanie amerykańskich konsumentów, obrazowane zmianą indeksu Conference Board, było w sierpniu najniższe od listopada 2011 roku. Indeks ten spadł do 60,6 pkt. z 65,4 pkt. miesiąc wcześniej. Inwestorów czekających na piątkowe wystąpienie szefa Fed w Jackson Hole takie dane nie zmartwiły. Niektórych nawet mogły ucieszyć, gdyż słabsze dane oznaczają większe prawdopodobieństwo na uruchomienie przez Fed trzeciej rundy ilościowego luzowania polityki pieniężnej.
Wczoraj na rynek dotarły też dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Warto podkreślić, że były to już kolejne dane mogące sugerować powolne odbudowywanie się tego rynku (do normalności wciąż jest daleko). W czerwcu ceny domów dla 20 amerykańskich metropolii wzrosły o 0,5% w relacji rocznej. To pierwszy od dwóch lat przypadek, gdy roczna dynamika cen była dodatnia.

G7 apeluje ws. cen ropy
Ministrowie finansów państw G7 wezwali kraje produkujące ropę do zwiększenia jej wydobycia, żeby w ten sposób zaspokoić globalny popyt na ten surowiec, gdyż wysokie ceny zagrażają wzrostowi gospodarczemu na świecie. W ich ocenie obecny wzrost cen surowca jest kompilacją napięć geopolitycznych oraz pewnych zakłóceń w dostawach.

Rynek ropy po załamaniu w okresie kwiecień-czerwiec br., gdy baryłka ropy Brent potaniała z około 125 USD do 88,46 USD, od trzech miesięcy znajduje się w trendzie wzrostowym. W poprzednim tygodniu za baryłkę ropy Brent trzeba było zapłacić już 116,35 USD. Ostatnie dni, pomimo szalejącego u wybrzeży USA huraganu Isaac, wprawdzie upływaj pod znakiem realizacji zysków. Nie ma jednak sygnałów zmiany średnioterminowego trendu na spadkowy.

Belka sugeruje zmianę nastawienia
Nastawienie Rady Polityki Pieniężnej (RPP) w polityce monetarnej zmieniło się, poinformował we wtorek Marek Belka, prezes Narodowego Banku Polskiego, a jednocześnie przewodniczący RPP. Jak sprecyzował, obecnie raczej należy myśleć o obniżkach stóp procentowych niż ich podwyżkach. Zaznaczył jednak, że na wrześniowym posiedzeniu Rady nie należy oczekiwać w tej sprawie żadnej niespodzianki (stopy nie zostaną zmienione).

Słowa Belki zaskoczyły, stając się impulsem do osłabienia złotego. Zmiana retoryki przez prezesa NBP w przyszłości już dwukrotnie oznaczało wyraźną zmianę retoryki całej Rady, co następnie wpływało na rynkowe oczekiwania co do dalszych decyzji podejmowanych przez to gremium. Teraz powinno być podobnie. Oczekujemy, że do cięcia stóp procentowych, które w sytuacji spowolnienia gospodarczego w Polsce jest niezbędne, najwcześniej może dojść na listopadowym posiedzeniu.

Katalonia dostanie 5 mld EUR
Hiszpański region Katalonia pożyczy od rządu ponad 5 mld EUR, żeby w ten sposób zapewnić sobie finansowanie swojego zadłużenia. Oczekuje się, że Katalonia nie będzie jedyna, która będzie musiała skorzystać ze wsparcia budżetu centralnego. Po pomoc prawdopodobnie zgłosi się aż 6 z 17 autonomicznych regionów Hiszpanii. To pokazuje, że sytuacja tego kraju jest trudna.

Środowe kalendarium
W środę w centrum uwagi znajdzie się publikacja zrewidowanych danych nt. dynamiki amerykańskiego PKB za okres II kwartału 2012 roku. Rynek prognozuje, że w ujęciu zannualizowanym gospodarka USA rosła w tempie 1,7%, po tym jak w pierwszych trzech miesiącach było to 2%. Znacznie mniejszy wpływ na decyzje inwestorów będzie miała natomiast publikacja Beżowej Księgi czy lipcowej wartości indeksu podpisanych umów kupna domów w USA. Większych emocji nie wywoła też publikacja danych o inflacji w Niemczech oraz przedpołudniowa publikacja indeksu KOF dla Szwajcarii. Rynek może natomiast być wrażliwy na ewentualne komentarze i wypowiedzi, jakie pojawią się po dzisiejszym spotkaniu kanclerz Niemiec Angeli Merkel i premiera Włoch Mario Monti, do jakiego dojdzie w Rzymie.

Na wykresach:

EURUSD, D1 – po dwóch dniach realizacji zysków kurs wrócił do wzrostów, kreśląc na wykresie dziennym białą świecę. Ruch ten można interpretować jako piątą falę impulsu, która powinna wywindować notowania ku strefie podażowej 1,2691-1,2747. Tam nastąpi kres zapoczątkowanych przed miesiącem wzrostów.

EURPLN, D1 – słowa prezesa NBP o zmianie nastawienia Rady Polityki Pieniężnej i możliwych obniżkach stóp procentowych, w zestawieniu z nieoczekiwaną obniżką stóp na Węgrzech i gorszymi nastrojami w Europie, doprowadziły do przeceny złotego w relacji do euro. EURPLN obecnie balansuje na poziomie górnego ograniczenia kanału spadkowego. Definitywne wybicie górą będzie zapowiadać ruch przynajmniej w okolice 4,14 zł.

OIL, D1 – rynek ropy po piątkowym wybiciu dołem z trzymiesięcznego kanału wzrostowego, które poprzedziła pełna realizacji formacji odwróconej głowy z ramionami z przełomu czerwca i lipca br., w dalszym ciągu nie zrealizował minimalnego zakresu korekty (110,48). Bez pogłębienia spadków rynek jest zbyt wykupiony, żeby z sukcesem móc zaatakować ostatnie maksima na 116,35.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin R. Kiepas X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Draghi zostaje w domu, Belka zapowiada cięcie stóp