Konserwatywny rząd Wielkiej Brytanii, na fali wygranej w ostatnich wyborach parlamentarnych, dokonuje drakońskich cięć budżetowych. Ogłosił , że wprowadzi program, który będzie przynosił do budżetu 40 mld GBP rocznie (48,2 mld EUR). Konsolidacja opiewa na 2,8 proc. brytyjskiego PKB - to najostrzejszy tego typu program w powojennej historii Zjednoczonego Królestwa.

Wszyscy zaproszeni
- Takiego budżetu nie da się uniknąć. Wszyscy będą poproszeni do wzięcia udziału w oszczędnościach - tłumaczył w parlamencie George Osborne, kanclerz skarbu.
Największa część pakietu ma pochodzić z cięć wydatków - oszczędności mają tu sięgnąć 30 mld GBP. Wiadomo na razie, że o 11 mld GBP spadną wydatki na pomoc socjalną. Pensje w sektorze publicznym i dodatki na dzieci zostaną zamrożone na dwa lata, a ulgi budowlane będą obniżone. Dokładną listę cięć poznamy w październiku.
Pozostałe 10 mld zł będzie pochodzić ze wzrostu podatków. Od stycznia 2011 r. stawka VAT podskoczy z 17,5 do 20 proc. Zerową stawkę zachowają żywność, ubrania dla dzieci i książki.
- Strukturalny deficyt finansów publicznych, wynoszący dziś 4,8 proc. PKB, do 2015 r. zmieni się w nadwyżkę na poziomie 0,3 proc. PKB -przekonywał George Osborne.
Rząd Wielkiej Brytanii przymierza się też do opodatkowania banków. W 2011 r. podatek ma wynosić 0,04 proc. bilansu instytucji finansowej (suma kredytów i depozytów), a w kolejnych latach wzrosnąć do 0,07 proc. Rocznie do budżetu będzie wpływać dzięki temu 2 mld GBP. Tym samym krokiem idą Francja i Niemcy. Trzy kraje opublikowały wczoraj wspólne oświadczenie i zamierzają namawiać inne państwa G20 do wprowadzenia podobnych podatków.
"W świetle uzgodnień G20 sektor finansowy powinien wnosić uczciwy i znaczący wkład w naprawę systemu bankowego" - głosi komunikat.
Żeby łagodzić skutki programu dla gospodarki, rząd Wielkiej Brytanii planuje obniżyć stawkę CIT i podnieść próg, od którego pracodawcy płacą składki ubezpieczeniowe pracowników.
Very welcome
Rynki finansowe przyjęły program z optymizmem. Funt umocnił się do euro o 0,6 proc. (do 0,829), a rentowność 10-letnich brytyjskich obligacji spadła z 3,52 do 3,49 proc.
- Wielka Brytania jest sprawdzianem. Jeśli budżet Osborna będzie działał, wpłynie to na kształt dyskusji w USA - mówi Tim Adams, były podsekretarz skarbu USA, cytowany przez Bloomberga.
Cięcia na Wyspach mogą odbić się na polskim eksporcie do Wielkiej Brytanii. Jak pisaliśmy wczoraj, Invest-Bank szacuje, że podobne programy w strefie euro obniżą w przyszłym roku dynamikę polskiego eksportu z około 10 do 4 proc.
- Wpływ brytyjskiego programu na całą polską gospodarkę będzie mniejszy, bo nasz eksport na Wyspy jest znacznie mniejszy niż do Eurolandu. Dla samych firm handlujących z Brytyjczykami skutki pakietu będą jednak odczuwalne - mówi Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku.