Drobni akcjonariusze Unipetrolu chcą się bronić przed PKN Orlen

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-01-28 13:52

Czescy drobni akcjonariusze Unipetrolu zapowiedzieli założenie stowarzyszenia, które ma służyć obronie ich interesów, w związku z zakupem przez polski PKN Orlen 63 proc. akcji tej czeskiej spółki petrochemicznej - poinformowały w piątek czeskie media. Drobni akcjonariusze obawiają się m.in., że PKN Orlen wycofa Unipetrol z czeskiej giełdy.

Czescy drobni akcjonariusze Unipetrolu zapowiedzieli założenie stowarzyszenia, które ma służyć obronie ich interesów, w związku z zakupem przez polski PKN Orlen 63 proc. akcji tej czeskiej spółki petrochemicznej - poinformowały w piątek czeskie media. Drobni akcjonariusze obawiają się m.in., że PKN Orlen wycofa Unipetrol z czeskiej giełdy.

Komitet założycielski stowarzyszenia, którego członkowie mają w sumie ok. 7,4 proc. akcji Unipetrolu wystąpił już z wnioskiem o rejestrację. Pierwsze walne zgromadzenie stowarzyszenia - jak wynika z informacji mediów - odbyć się ma już za miesiąc.

 "Oczekujemy, że powstanie najsilniejsze stowarzyszenie akcjonariuszy mniejszościowych we współczesnej historii Czech" - stwierdził w specjalnym oświadczeniu prasowym przedstawiciel komitetu założycielskiego, Vladimir Chlouba.

Stowarzyszenie już zadeklarowało, że jest zainteresowane, aby PKN Orlen, który po zakończeniu procesu prywatyzacji Unipetrolu (obecnie polska spółka oczekuje na decyzję Komisji Europejskiej, sprawdzającej, czy transakcja nie była sprzeczna z przepisami antymonopolowymi) dysponować będzie 63 proc. akcji, zrealizował swe obietnice z okresu przed prywatyzacją, mówiące o rozwoju holdingu. Akacjonariusze mniejszościowi zainteresowani są w związku z tym z pozostawieniem akcji Unipetrolu na giełdzie.

Stowarzyszenie poinformowało ponadto, że będzie się starać o podjęcie współpracy z innymi akcjonariuszami mniejszościowymi, w tym m.in. z funduszami inwestycyjnymi i zagranicznymi inwestorami prywatnymi.

Czeskie Centrum Papierów Wartościowych nie rejestruje - poza PKN Orlen - innych właścicieli akcji Unipetrolu, którzy mieliby ich więcej niż 10 proc.

W ostatnich dniach kurs akcji czeskiego holdingu petrochemicznego gwałtownie rósł (przez kilka dni codziennie o 6 proc.) i ustabilizował się obecnie na poziomie 122 koron za akcje, czyli na poziomie najwyższym od jesieni 1997 roku.

Według ekspertów, ceny wywindowane były przez spekulacyjne zakupy drobnych inwestorów, którzy liczą na to, że - z uwagi na spodziewane duże zyski Unipetrolu za rok 2004 - w wezwaniu do odkupu akcji PKN Orlen zaproponuje wysoką cenę akcji.

Czeskie media spekulują, że PKN Orlen, w związku z zapowiadanymi bardzo dobrymi wynikami Unipetrolu, będzie musiał zapłacić za czeski holding wyższą cenę niż ta, która zawarta jest w umowie prywatyzacyjnej (13,9 mld koron, czyli ok. 2 mld zł za 63 proc. akcji). Pojawiły się informacje, że cena ta będzie wyższa nawet o 2 mld koron,czyli o ok. 300 mln zł.

Przedstawiciele Funduszu Majątku Narodowego (odpowiednika  polskiego Skarbu Państwa) zapewnili jednak, że jak na razie do korekty nie dojdzie. Ujawniono jednak, że w umowie prywatyzacyjnej znajduje się zapis, iż ostateczna cena, jaką Orlen będzie musiał zapłacić za Unipetrol może, w zależności od wyników finansowych, wahać się przedziale minus 25 - plus 15 proc. w stosunku do ceny sprzedaży.