Drobni akcjonariusze znaleźli już obrońców

Albert Stawiszyński
opublikowano: 2002-12-04 00:00

Niepewny los czeka przepisy kodeksu spółek handlowych o przymusowym wykupie akcji. Z jednej strony rzecznik praw obywatelskich zaskarżył je do Trybunału Konstytucyjnego, z drugiej — mając świadomość ich ułomności — pracodawcy chcą ich złagodzenia.

Instytucja przymusowego wykupu akcji (tzw. squeeze out) nie ma ostatnio dobrej passy. Kilka dni temu Andrzej Zoll, rzecznik praw obywatelskich (RPO), zaskarżył przepisy ją regulujące do Trybunału Konstytucyjnego. W jego opinii naruszają one prawa akcjonariuszy mniejszościowych. W ich obronie stanęła natomiast Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych (PKPP). Ta jednak chce takiej nowelizacji kodeksu spółek handlowych, która doprowadzi do złagodzenia zapisów dotyczących squeeze out.

RPO nie kwestionuje samej możliwości zastosowania przymusowego wykupu akcji. Nie podoba mu się jednak sposób, w jaki jest to realizowane.

— Przyjęte w Polsce rozwiązanie umożliwia eliminacje akcjonariuszy mniejszościowych bez ich zgody. Możliwość zastosowania przymusowego wykupu nie zależy od dodatkowych, ekonomicznych lub finansowych warunków — twierdzi Andrzej Zoll.

Squeeze out mogą przegłosować akcjonariusze mający 90 proc. kapitału — i to bez podania konkretnych okoliczności podjęcia uchwały.

— Brak obowiązku przedstawiania motywów powoduje, iż akcjonariusze, których akcje podlegają przymusowemu wykupowi, nie mają możliwości doprowadzenia do merytorycznego zbadania ich przez sąd — twierdzi Andrzej Zoll.

Dodatkowo dla akcjonariuszy najważniejszą sprawą jest rentowność dokonanej inwestycji.

— Drobni akcjonariusze, którzy nabywali akcje licząc na przyszłe zyski, zasadnie podnoszą, że przymusowy wykup pozbawia ich oczekiwanych korzyści — twierdzi Andrzej Zoll.

Co ciekawe, sprawa dotyczy również akcji pracowniczych. Miały one zapewnić wpływ pracowników prywatyzowanych przedsiębiorstw na ich działalność. RPO podkreśla, że przymusowy wykup akcji niweczy tę możliwość.

Z kolei prawnicy mają wątpliwości dotyczące ustalania wartości akcji.

— Wyceny wykupywanych akcji dokonuje biegły powołany uchwałą walnego zgromadzenia, czyli w istocie przez nabywców. Jest to bardzo złe rozwiązanie — twierdzi Paweł Rymarz, partner zarządzający z kancelarii Weil, Gotshal & Manges.

Zmienić przepisy o squeeze out chce Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych.

— Mamy konkretne rozwiązanie o charakterze kompromisowym, które ma osłabić pozycję przymusowego wykupu. Dzisiaj budzi on daleko idące kontrowersje i jest krytykowany z uwagi na dość liberalne zasady realizacji tej instytucji oraz brak ochrony akcjonariuszy mniejszościowych. Z drugiej strony zwolennicy tej regulacji uzasadniają ją wieloma racjami związanymi m.in. z zapobieganiem nadużyć ze strony mniejszości — mówi Dariusz Chrzanowski, dyrektor departamentu prawnego PKPP.

Pomysł nowelizacji podoba się prawnikom.

— Dzisiaj niezbędne jest doprecyzowanie tej regulacji — mówi Marcin Jakubaszek, prawnik z kancelarii Miller Canfield.

PKPP proponuje pozostawić dotychczasowy próg akcji podlegających wykupowi, a podwyższyć limit posiadania akcji u akcjonariuszy wykupujących z 90 do 95 proc. Ponadto chce wprowadzić wymóg, aby żaden z tych znaczących akcjonariuszy nie miał mniej niż 5 proc. akcji.

— Ma to zapobiec sztucznemu komplementowaniu akcjonariuszy wykupujących — dodaje Dariusz Chrzanowski.