To może zaskakiwać, bo w skali miesiąca główny wskaźnik jest na 5,9-procentowym plusie, a tak dobrego października na giełdzie nowojorskiej nie było od 2011 r. — Obserwujemy jeden z najbardziej kapryśnych rynków byka w historii. Korekty, przez które przechodzimy, są ostre, krótkie i bolesne. To sprawia, że inwestorzy detaliczni trzymają się poza rynkiem. Potrzeba dużo czasu, żeby dobre nastroje wróciły — komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Andrew Burkly, szef działu strategii w towarzystwie Oppenheimer.
Październik to miesiąc o nie najlepszej reputacji wśród inwestorów. W ostatnich 80 latach przynosił niższe od przeciętnych stopy zwrotu, a także przyciągał krachy, jak te z lat 1929 oraz 1987. Były one jednak poprzedzone zwyżkami, a tym razem giełda nowojorska weszła w październik po zanotowaniu najgorszego kwartału od czterech lat.