„Droga do nowych dołków jest otwarta”

KZ
opublikowano: 2009-02-03 10:40

Początek miesiąca na GPW nie wypadł pomyślnie. Korelacja z globalnymi rynkami finansowymi została zachowana, a postępujące systematycznie pogorszenie sentymentu inwestorów giełdowych – nawet w obliczu tej skali zrealizowanej przeceny – nie nastraja optymistycznie w kwestii najbliższych sesji - piszą analitycy CDM Pekao w komemtarzu nt. rynku akcji.

"Relatywna słabość warszawskiej GPW (na podstawie WIG20) w stosunku do indeksów europejskich, w ostatnim dniu była znacząca i warto zaznaczyć, iż słabość ta w ujęciu jednosesyjnym wpisuje się i potwierdza ogólnie gorsze zachowanie rodzimego parkietu w ostatnim czasie. Wyraźnie słabsza pozostaje giełda rosyjska, co nie jest żadnym pocieszeniem porównując ryzyko inwestowania" - czytamy w raporcie CDM.

Zdaniem analityków biura, w obecnej sytuacji trudno jest doszukiwać się argumentów za nadejściem silniejszego wzrostowego odreagowania – oczywiście kilkusesyjne wzrosty są prawdopodobne, jakkolwiek o źródło bardziej stabilnego popytu na akcje (nawet w krótkim terminie) będzie trudno. Słabość popytu pozostaje nadal widoczna. Droga do ustanowienia nowych dołków jest otwarta, a przełamanie na dzisiejszej sesji minimów trwających spadków oraz brak oczekiwań pozytywnych zaskoczeń w kwestii danych makroekonomicznych nadchodzącego tygodnia, uprawdopodobnia ten pesymistyczny scenariusz rozwoju wypadków. Skoro zatem trudno założyć zdolność polskiego rynku do wygenerowania wzrostów (w ujęciu przewyższającym jedną sesję) w oderwaniu od globalnych tendencji, tym trudniej jest liczyć na pozytywny bilans notowań w szerszej perspektywie.

Sytuacja techniczna

Ośmiodniowa stabilizacja notowań WIG w oparciu o strefę wsparcia w przedziale 24.125-24.853 pkt wyznaczoną przez październikowo-listopadowe minima została na wczorajszej sesji zakończona wybiciem indeksu w dół. Na wykresie indeksu powstała czarna świeca z długim korpusem oraz nowe lokalne minima w trwającej od półtora roku fali bessy. Małe obroty (około 640 mln PLN) oraz przełamanie ostatnich „dołków” ostatecznie potwierdzają kolejną falę przeceny, a całkowita bierność trony popytowej przy ponad trzyprocentowej zniżce indeksu zapowiada kontynuację wyprzedaży na najbliższych sesjach.

Głównym poziomem oporu pozostaje dwutygodniowa linia spadkowa przebiegająca obecnie na poziomie 24.866 pkt. Warto jednak zauważyć, że wczorajszy silny spadek WIG doprowadził do powrotu wykresu indeksu poniżej dynamicznie zniżkującej miesięcznej linii spadkowej, która na dzisiejszej sesji jest na poziomie 24.016 pkt. Wskaźniki techniczne potwierdzają zniżkę indeksu – RSI i oscylator stochastyczny pomimo kilkudniowego spadku przebywają wciąż powyżej stref wyprzedania, co pokazuje, że potencjał obecnej fali spadkowej nie został jeszcze wyczerpany.