Drogi prąd i CO2 niepokoją kolejarzy

Przewoźnicy zawierają długoterminowe umowy, zabezpieczając ceny energii. Chcą budować grupy zakupowe, inwestować w OZE i ekojazdę, by obniżać koszty.

Firmy kolejowe należą do większych odbiorców energii. Niepokoją ich rosnące ceny paliw, prądu oraz uprawnień do emisji CO2, których stawki przekroczyły 50 EUR za tonę.

— Długoterminowe, kompleksowe umowy na dostawę energii trakcyjnej ograniczają wpływ skokowych zmian cen — mówi Leszek Hołda, członek zarządu PKP Energetyka.

Widać to dobrze na przykładzie PKP Cargo. Giełdowa grupa zawarła z PKP Energetyka umowę o wartości 1,1 mld zł na dostawę w latach 2021-22 energii trakcyjnej oraz dziesięcioletni kontrakt — na lata 2021-30 — na olej napędowy za 883 mln zł. Po I kw. 2021 r. koszty energii i paliw trakcyjnych zmniejszyły się w giełdowej grupie r/r o 3,9 proc. mimo zwiększenia pracy przewozowej o 1,7 proc.

Podobne zabezpieczenia stosują PKP Intercity, które także zawarły z PKP Energetyka wartą 1,1 mld zł umowę na lata 2021-22.

— Umowa została zawarta na okres dwóch lat z opcją zakupową na kolejny rok. Model kontraktowania energii elektrycznej, na jaki zdecydowała się spółka, przewiduje zabezpieczenie przed nagłym wzrostem cen na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) spowodowany m.in. wzrostem wartości uprawnień do emisji CO2. Mając na uwadze ciągły wzrost wartości kontraktów długoterminowych notowanych na TGE oraz wprowadzanych dodatkowych opłat, pochodnych energii elektrycznej, np. opłaty mocowej, podejmujemy działania w celu ograniczenia kosztów — mówi Katarzyna Grzduk, rzecznik PKP Intercity.

Lotos Kolej, mimo że również ma kilkuletni kontrakt na energię trakcyjną, dostrzega ryzyko podwyżek w przyszłym roku.

- Lotos Kolej ma pełną świadomość możliwego wzrostu kosztów zakupu energii na 2022 rok, wynikającego z obecnych podwyżek cen uprawnień do emisji CO2. Spółka posiada wiele obowiązujących umów na dostawę energii elektrycznej, w zależności od przedmiotu odbioru medium oraz lokalizacji. Umowa na zakup i dystrybucję energii do zasilenia lokomotyw elektrycznych została podpisana do końca 2023 roku, ale Lotos Kolej na bieżąco monitoruje rynek energetyczny i prowadzi procesy optymalizacyjne, zarówno w obszarze zakupu, jak i dystrybucji – podkreśla Adam Kasprzyk, rzecznik prasowy Grupy Lotos.

Przewoźnicy regionalni mają wiele pomysłów na obniżkę cen

Długoterminowe umowy zawierają także pasażerscy przewoźnicy regionalni, ale obawiają się wzrostu cen po ich zakończeniu. Jako jedne z pierwszych w branży wzrost cen energii mogą odczuć np. Koleje Mazowieckie (KM).

— Obowiązująca umowa na dostawę energii trakcyjnej została zawarta na 28 miesięcy, a jej realizacja zakończy się w grudniu. Spodziewamy się znaczącego wzrostu kosztów energii. Główną przyczyną jest wzrost kosztów zawartych w kontraktach na dostawę energii, czyli uprawnień do emisji CO2 — twierdzi Donata Nowakowska, rzecznik KM.

Innym przewoźnikom umowy kończą się później, ale już przygotowują plany pozwalające złagodzić ryzyko podwyżek. Koleje Śląskie mają podpisaną umowę wieloletnią. Termin jej obowiązywania kończy się za dwa lata. Po zakończeniu obecnej umowy spółka prawdopodobnie przystąpi do grup zakupowych, aby obniżyć cenę dostaw energii elektrycznej. Analizując rynek oraz sytuację gospodarczą, przygotowujemy się na podwyżkę kosztów energii elektrycznej — informuje Tomasz Musioł, rzecznik Kolei Śląskich.

Koleje Dolnośląskie mają umowę do końca 2023 r., która zawiera m.in. zapis weryfikacji cen, jeśli zmienione zostaną przepisy określające poziom udziału energii pochodzącej z OZE. Jeśli jej udział wzrośnie, będzie taniej.

Spółka Polregio natomiast liczy na zmianę przepisów dotyczących rozliczeń pozalicznikowych strat prądu. Artur Martyniuk, prezes Polregio, informuje, że nowelizacja prawa energetycznego umożliwi rozliczenie pozalicznikowych strat energii oparte na zapisach umownych oraz dzięki rekuperacji energii.

— Standardowo zawieramy umowy na dostawę energii trakcyjnej na okres trzyletni. Mamy nadzieję, że w kolejnej będziemy mogli wprowadzić i realizować program systematycznej optymalizacji zużycia energii, chociażby dzięki możliwie precyzyjnemu określeniu poziomu strat dla energii nieobjętej rozliczeniem liczników w elektrycznych pojazdach trakcyjnych — mówi Artur Martyniuk.

Inwestycje pozwolą na niezależność:
Inwestycje pozwolą na niezależność:
Wartość inwestycji w OZE może sięgnąć na kolei 6-10 mld zł w ciągu dekady. Dzięki temu cena energii zużywanej w pociągach, na dworcach czy punktach serwisowych nie będzie już mocno uzależniona od wahań cen uprawnień do emisji CO2.
teerawutbunsom - stock.adobe.com

Maszyniści oszczędzają prąd

Przewoźnicy stosują rekuperację, oddając część energii do sieci podczas hamowania. Upowszechnienie tego rozwiązania może przynieść nawet 25 proc. oszczędności. Stosują też ecodriving, który — według raportu „Kolej dla klimatu — klimat dla kolei’’, opracowanego przez Fundację ProKolej, pozwoli na 7 proc. oszczędności.

Leszek Hołda przypomina też, że PKP Energetyka rozpoczęła we współpracy z przewoźnikami realizację programu Zielona Kolej. Dotyczy on m.in. inwestycji w odnawialne źródła energii na terenach kolejowych, by ograniczyć zasilanie pociągów prądem z węgla.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane