Drogowcy zważą tiry

KAP
opublikowano: 28-05-2010, 00:00

Drogowa dyrekcja zamierza zainstalować urządzenia wychwytujące przeładowane auta.

Drogowa dyrekcja zamierza zainstalować urządzenia wychwytujące przeładowane auta.

Kierowca tira prowadził mocno przeładowany samochód. Zauważył, że na jego trasie zaczaili się kontrolerzy z Inspekcji Transportu Drogowego. Nie chciał płacić wysokiej kary, więc wyrzucił ładunek na środek drogi i do kontrolerów pojechał bez balastu. Dostał małą grzywnę za zaśmiecenie drogi, ale uniknął dużej kary za przeładowane auto. Jego "spryt" został jeszcze nagrodzony przez szefa.

Ta prawdziwa historia jest ilustracją istnej zmory drogowców, jaką są przeładowane tiry. Eksperci przekonują, że jeśli wciąż będzie ich dużo jeździć po polskich drogach — remonty nie skończą się nigdy.

Dlatego drogowa dyrekcja chce wytoczyć wojnę przewoźnikom nadmiernie obciążającym tiry.

— Chcemy wdrożyć na drogach krajowych system wychwytywania przeładowanych samochodów i ich ważenia — mówi Andrzej Maciejewski, zastępca szefa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA).

Dyrekcja zamierza zainwestować w system czujników w drogach, które będą wychwytywać przeładowane auta. W punktach poboru opłat przy autostradach czy miejscach obsługi podróżnych zostaną ustawione wagi.

O wdrożenie systemu ważenia od dawna apelowali przedstawiciele firm drogowych i dostawcy materiałów.

— W przypadku kruszyw czy innych materiałów sypkich wykorzystywanych na budowach, ładunek nie może być cięższy niż 25-26 ton, czyli razem z samochodem może ważyć nie więcej niż 40 ton. Coraz częściej jednak zdarza się, że dostawcy ładują na samochód 30, a rekordziści nawet 37 ton materiałów — mówił niedawno "PB" Paweł Jagusiak z Lafarge Beton i Kruszywa

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy