Zanaliz Grupy Polskie Składy Budowlane wynika, że w lipcu 2011 r. najbardziej podrożały farby, lakiery i tapety — w porównaniu do poprzedniego miesiąca aż o 7,8 proc. Prawie tyle samo zdrożały wyroby stalowe (+7,5 proc.). Tylko nieznacznie wzrosły ceny materiałów ściennych silikatowych (o 2,1 proc.) i chemii budowlanej (0,9 proc.). Średnio o 0,7 proc. więcej trzeba było zapłacić za suchą zabudowę. Ceny materiałów ściennych gazobetonowych były wyższe o 0,4 proc., a stolarki otworowej o 0,2 proc. Podrożały płytki ceramiczne, a także wyposażenie łazienek i kuchni — o 1,1 proc. Nieznacznie, średnio o 0,3 proc., potaniały natomiast artykuły z grupy instalacje i technika grzewcza, kanalizacja i wentylacja. — Wahania cen w sektorze budowlanym w 2011 r. są niewielkie, średnio 5-procentowe. Przed kryzysem, jeszcze w 2008 r., wzrost cen dochodził nawet do 20 proc. — mówi Paweł Łuszcz z ASM — Centrum Badań i Analiz Rynku. Jego zdaniem, podobny poziom cen utrzyma się do końca 2011 r. Podwyżkę cen materiałów budowlanych widać też w ujęciu rocznym. Jak wynika z wyliczeń ASM — Centrum Badań i Analiz Rynku, w II kwartale 2011 r. droższe o 2,3 proc., w porównaniu z analogicznym okresem 2010 r., były np. materiały do wykończenia dachów czy stolarka otworowa. Wanny i zlewozmywaki zdrożały o 1,7 proc. Więcej trzeba było zapłacić również za materiały do termoizolacji czy armaturę (o 1,1 proc), a także kostkę brukową i materiały brukowe (o 1 proc.), wykończenia podłóg i ścian oraz grzejniki (o 0,9 proc.). Tańsze były natomiast materiały wiążące i tynkarskie — o 4,7 proc. oraz materiały wznoszeniowe — o 4 proc. — Tendencje zmiany cen zależą od grupy produktów, ale różnią się też w poszczególnych rejonach kraju. Pamiętać również trzeba, że wpływ na cennik miało wprowadzenie w tym roku wyższej o 1 punkt procentowy stawki VAT na materiały budowlane — podkreśla Paweł Łuszcz. W najbliższych latach rynek spodziewa się jednak znacznie większych podwyżek. Ciągły wzrost cen paliwa i energii odbije się niebawem na kosztachprodukcji i transportu materiałów budowlanych. — Najbardziej odczują to sektory o energochłonnej produkcji. Możemy oczekiwać zwłaszcza rosnących cen ceramiki, zarówno użytkowej, jak i konstrukcyjnej. Podobnie będzie z wełną mineralną i szklaną. W górę poszybują również ceny wyrobów hutniczych — przewiduje Zbigniew Bachman, prezes Fundacji Wszechnicy Budowlanej. Jego zdaniem, problemem jest także malejąca aktywność deweloperów mieszkaniowych. To drugi, po kliencie indywidualnym, nabywca materiałów budowlanych. Budownictwo jednorodzinne, realizowane w większości systemem gospodarczym, i remonty nie są w stanie ożywić rynku. — Dodatkowo w Polsce spadł poziom eksportu, a to dla wielu firm oznacza duże straty. Niestety, importujemy sporo komplementarnych wyrobów z Chin. Klienci, mając do wyboru droższe rodzime produkty i tańsze importowane, wybierają te drugie. Nic dziwnego, jako społeczeństwo stajemy się biedniejsi, zmniejsza się tym samym siła nabywcza ludności — sumuje Zbigniew Bachman.
Drożeje budowa domu
Lipiec przyniósł kolejny wzrost cen materiałów budowlanych.