Druga przesiadka ciężarówek na wagony

AH
opublikowano: 02-04-2009, 00:00

PKP LHS podjęła próbę reaktywacji szerokotorowego połączenia z Kijowa do Sławkowa. Czy tym razem odniesie sukces?

PKP LHS podjęła próbę reaktywacji szerokotorowego połączenia z Kijowa do Sławkowa. Czy tym razem odniesie sukces?

Pociąg transportu kombinowanego "Jarosław" relacji Kijów — Sławków LHS — Kijów, z piętnastoma ciężarówkami załadowanymi na specjalne platformy, przyjechał z Ukrainy 29 marca na stację Hrubieszów LHS według rozkładu jazdy — o godzinie 10.50 czasu polskiego. Na stacji w Hrubieszowie dopełniono wszystkich formalności granicznych i celnych. Tiry rozładowano w Euroterminalu w Sławkowie. "Jarosław" ruszył w drogę powrotną na Ukrainę 31 marca ze stacji Hrubieszów o godz. 10.10.

Czytając relacje z przejazdu pociągu odnosi się wrażenie déja vu. Sześć lat temu, w maju 2003 r., do Sławkowa przyjechało szerokim torem z Kijowa 31 tirów na kolejowych wagonach. Miał to być pierwszy z czterech promocyjnych przejazdów tą trasą. Ówczesny prezes PKP, Maciej Męclewski, tłumaczył że te pierwsze przewozy tirów są dla spółki nieopłacalne, a PKP traktuje je raczej jak promocję swoich usług. Najwyraźniej nie tylko te przejazdy były nieopłacalne, ponieważ kursujący według stałego rozkładu jazdy od kwietnia 2003 r. pociąg "Jarosław" po dwóch latach został zawieszony z przyczyn ekonomicznych. Teraz wraca.

O możliwościach rozwoju transportu intermodalnego mówi się w Polsce od lat, a zmienia się w tej kwestii niewiele. Udział przewozów kombinowanych w całej wartości rynku transportowego waha się w okolicach 1 proc., podczas gdy w krajach Europy Zachodniej, które już kilkanaście lat temu zaczęły inwestować w infrastrukturę i stworzyły system zachęt dla przewoźników, jest to już kilkanaście procent. W Polsce przewozy intermodalne są drogie.

— Transport kombinowany ma przyszłość w przypadku zrównoważenia kosztów przewozów kolejowych z drogowymi. Obecnie, stawki frachtu kolejowego powodują, że transport kombinowany przegrywa u nas z samochodowym — mówi Zbigniew Tracichleb, prezes PKP LHS.

Promocyjny kurs pociągu "Jarosław" jest wynikiem prac nad ponownym uruchomieniem połączenia. Władze spółki PKP LHS chcą współpracować ze stroną ukraińską i realizować przewozy intermodalne przez wschodnią granicę. PKP LHS zapewnia, że nie ma żadnych przeszkód technicznych, by takie regularne połączenie mogło działać. Teraz jeszcze musi przekonać przewoźników, że będzie im się opłacało z niego korzystać. Inaczej skończy się jak kilka lat temu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AH

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu