Czytasz dzięki

Drugie życie Merlina

opublikowano: 27-10-2020, 22:00

Notowany na NewConnect e-sklep w końcu stał się właścicielem swojego znaku towarowego. Liczy na wsparcie inwestorów w odbudowie pozycji rynkowej

Od tego miesiąca na warszawskiej giełdzie notowana jest największa i najbardziej rozpoznawalna marka e-handlowa w Polsce, czyli Allegro. Spółka błyskawicznie weszła do WIG20, a jej kapitalizacja sięga 80 mld zł. Tymczasem na NewConnect od lat notowany jest e-sklep Merlin.pl, pionier polskiego rynku handlu internetowego.

WIARA W MARKĘ:
WIARA W MARKĘ:
Notowany na NewConnect Merlin, w którego zarządzie zasiadają AnnaPrymakowska i Agnieszka Wójcik, nadal wypada dobrze w badaniachrozpoznawalności marek e-handlowych w Polsce, ale po szeregu chudych lat i restrukturyzacjiwciąż jest nierentowny. Na prostą ma wyjść dzięki kapitałowi od nowegoinwestora.
FOT. MONIKA SZAŁEK

Wynikami jednak nie imponuje. W pierwszym półroczu, gdy pod wpływem pandemii obroty na całym rynku e-handlowym mocno wzrosły, Merlin zanotował 17,8 mln zł przychodów (o prawie 40 proc. mniej niż rok wcześniej) i stracił 6,8 mln zł na poziomie netto.

Przedstawiciele borykającej się od lat z problemami spółki — członkinie zarządu Anna Prymakowska i Agnieszka Wójcik, które od ubiegłego roku prowadziły w Merlinie restrukturyzację — zapewniają jednak, że idzie ku lepszemu. Na pokładzie wkrótce mają pojawić się nowi inwestorzy strategiczni, w końcu udało się też zabezpieczyć znak towarowy, który formalnie dzierżawiła od będącej w upadłości spółki Magus.

— Syndyk przyjął naszą ofertę przejęcia znaku towarowego i domeny Merlin.pl, opiewającą na 1,616 mln zł. To było już kolejne postępowanie w tej sprawie, bo początkowo znak towarowy wyceniano na 8 mln zł. To dla nas strategicznie kluczowe wydarzenie. W drugim kwartale wyniki były słabsze, bo po pierwsze książki czy płyty nie były towarem pierwszej potrzeby w pandemii, a po drugie mieliśmy problemy z zatowarowaniem, o czym informowaliśmy akcjonariuszy w liście przy okazji sprawozdania finansowego. Bez nowego inwestora nie byliśmy w stanie płacić gotówką za dostawy, a bez praw do znaku towarowego nie mogliśmy na nim zabezpieczać płatności. Wkrótce te problemy powinny zostać rozwiązane — mówi Anna Prymakowska, prezes Merlina.

Inwestorskie przetasowania

Wkrótce, czyli kiedy? W ostatniej dekadzie Merlin miał kilku właścicieli. Do 2015 r. kontrolowała go gieł- dowa Czerwona Torebka, powiązana z rodziną Świtalskich. Potem w e-sklep, stojący na krawędzi upadłości, zainwestowała grupa Topmall, zajmująca się e-handlem na rynku ukraińskim, i powiązany z nią menedżer Łukasz Szczepański, który został prezesem Merlina. W 2017 r. e-sklep wszedł na NewConnect tylnymi drzwiami dzięki odwrotnemu przejęciu spółki Admassive. Ogłaszano wtedy różne plany, zakładające m.in. stworzenie opartego na kryptowalutach programu lojalnościowego dla klientów e-sklepu, z których nic nie wyszło.

Wreszcie formalnie największym akcjonariuszem spółki stał się fundusz ATP FIZ AN, powiązany z Przemysławem Czichoniem, spadkobiercą Tadeusza Czichonia, twórcy działającej na rynku data center grupy ATM. Fundusz obecnie jest w procesie likwidacji i zgodnie z komunikatami spółki prowadzi sprzedaż dopuszczonych do obrotu rynkowego akcji Merlina. Tymczasem zarząd e-sklepu w ostatnich latach intensywnie poszukiwał nowych inwestorów strategicznych.

— Wielokrotnie przechodziliśmy proces due diligence, ale finalizacja transakcji się przedłużała. Przeszliśmy jednak w ostatnim roku restrukturyzację, znacząco obniżyliśmy koszty i na tym etapie jedyne, czego nam brakuje, to pieniądze na kapitał obrotowy, które zapewni inwestor strategiczny — mówi Agnieszka Wójcik, szefowa finansów Merlina.

Wejście na raty

Wygląda na to, że Merlin w końcu inwestorów znalazł, ale sytuacja wciąż nie jest w pełni klarowna. 20 września spółka poinformowała, że jej główni akcjonariusze zawarli porozumienie z „inwestorem strategicznym”, który ma przejąć od nich akcje — ale formalnie wydarzy się to dopiero wtedy, gdy sąd zarejestruje ostatnią emisję akcji z połowy tego roku. Rejestracja się jednak przedłuża, bo uchwała w sprawie emisji została zaskarżona przez drobnego akcjonariusza (posiadającego 0,0006 proc. kapitału).

— Złożyliśmy wniosek o przyspieszenie rozpatrzenia wniosku dotyczącego podwyższenia kapitału w wyniku emisji akcji serii Ł i czekamy na jego rozpatrzenie. Mamy nadzieję, że nastąpi to już wkrótce — mówi Agnieszka Wójcik.

Oficjalnie wciąż nie wiadomo, kto ma być inwestorem strategicznym Merlina. Spółka jednak pod koniec września informowała, że „inwestor strategiczny zadeklarował swoje wsparcie w zarządzaniu grupą kapitałową jeszcze przed dojściem do skutku transakcji”. Dwa tygodnie później do zarządu Merlina dołączył Marek Belniak, a do struktur spółki jego doradca Przemysław Żbikowski. Marek Belniak to przedsiębiorca prowadzący od połowy lat 90. hurtownię artykułów dla majsterkowiczów i sprzętu AGD pod szyldem Bass, sprzedającą teraz głównie przez internet. Wraz ze wspólnikami działa też w spółce WaveNet, która niegdyś zajmowała się dostarczaniem internetu drogą radiową, a teraz buduje infrastrukturę telekomunikacyjną dla operatorów mobilnych, przede wszystkim dla Playa.

— Na razie mogę wesprzeć spółkę w ne- gocjacjach z dostawcami, w tym z dystrybutorami z Azji, bo mam tam wypracowane przez ponad dwie dekady dobre relacje biznesowe. Absolutnie nie chodzi o to, by Merlin stał się e-sklepem z AGD, można jednak w ramach grupy rozwijać uzupełniające e-sklepy z innym asortymentem i wprowadzać do oferty produkty pod marką własną, na których wypracujemy znacznie wyższą rentowność, w czym mam doświadczenie. Planujemy też optymalizację powierzchni magazynowej, którą dysponuje Merlin, i nawiązanie współpracy z ważnymi strategicznie dla grupy partnerami — mówi Marek Belniak.

Nowy etap

Merlin, mimo szeregu chudych lat, nadal jest rozpoznawalną marką. W tegorocznym raporcie „E-commerce w Polsce”, opracowanym przez Gemiusa wciąż prezentował się nieźle pod względem „znajomości spontanicznej serwisów internetowych” wśród internautów w kategorii „tradycyjne multimedia” (książki, płyty). Wskazywało go tu 4 proc. badanych — o rząd wielkości mniej, niż zanotował Empik i Allegro, ale tyle samo co OLX i Świat Książki oraz wię- cej niż prężnie działające w sieci sklepy Bonito, MediaMarkt czy Gandalf.

— Merlin.pl jest kobietą po 30 roku życia — to grupa konsumentek, wśród których wciąż cieszymy się największą rozpoznawalnością. Zamierzamy poszerzyć ofertę m.in. o artykuły z kategorii dom i uroda. Rozwijamy portfolio o inne sklepy, tak żeby docierać do jak najszerszego rynku, ale z dokładnie spersonalizowaną ofertą. Zależy nam, żeby nasze sklepy miały tożsamość — mówi Agnieszka Wójcik.

Przedstawiciele spółki zapowiadają jej rozwój, ale działalność wciąż jest nierentowna.

— Po formalnym wejściu do spółki nowego inwestora, co zdarzy się po zarejestrowaniu akcji ostatniej emisji, Merlin będzie mógł otrzymać dokapitalizowanie pozwalające na zakup asortymentu i dalszy rozwój. Liczymy na to, że już w końcówce tego roku, w najlepszym dla e-handlu okresie świątecznym, spółka przestanie generować straty, a w przyszłym roku będzie na lekkim plusie. Skupiamy się na pracy u podstaw, maksymalizacji marży, co przełoży się na zysk— mówi Marek Belniak.

OKIEM EKSPERTA

Marka nie wystarczy

RAFAŁ AGNIESZCZAK , przedsiębiorca internetowy

Na e-sklepie w pierwszej kolejności zarabiają wszystkie firmy, które świadczą dla niego usługi — dostawcy oprogramowania, rozwiązań marketingowych czy logistycznych. Przedsiębiorca, który prowadzi e-sklep, zarabia na końcu, i tylko wtedy, gdy osiągnie wysoki poziom obrotów. Wtedy może zacząć kupować towary na lepszych warunkach, a koszty marketingu przestają zjadać marżę — to po prostu efekt skali, która w e-handlu musi być nie tyle duża, co wielka. Merlin takiej skali nie ma, a silna i rozpoznawalna marka to w tym biznesie za mało. Sentyment do marki może skłonić konsumenta do zakupu np. w branży modowej, ale w e-handlu w sklepie, który nie jest specjalistyczny, liczą się proste rzeczy — to czym, jak i za ile przyciągniemy klientów i zachęcimy ich do zakupu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane