Druk się nie podda

Adrian Chimiak
opublikowano: 2007-03-19 00:00

Kiedy pojawiła się telewizja, wieszczono śmierć książki. Po powstaniu internetu wróżono likwidację gazet. Nie sprawdziło się.

Drukarnie Bogata oferta i dużo zleceń

Kiedy pojawiła się telewizja, wieszczono śmierć książki. Po powstaniu internetu wróżono likwidację gazet. Nie sprawdziło się.

Coraz to nowi przedsiębiorcy i kolejne firmy chcą się reklamować w tradycyjny sposób. Dlaczego? Wytłumaczył mi to pewien biznesmen ze Śląska: dla poważnych firm najważniejsze są rozmowy bezpośrednie, wtedy niezwykle istotne stają się szczegóły. Wyrazem szacunku jest wręczenie unikatowego wydawnictwa, folderu z ofertą — za zniewagę druga strona może uznać otrzymanie dyskietki, płyty CD z tą samą zawartością. Bo te kojarzą się z masowością, a każdy chce być traktowany indywidualnie, z atencją.

Możliwości efektownego, precyzyjnego druku jest w kraju coraz więcej. Wejście na polski rynek gigantów wydawniczych i konsolidacja polskich właścicieli drukarń zaowocowały wyposażeniem w najnowocześniejszy sprzęt. Wiele niedoinwestowanych drukarni upadło. Polskie drukarnie dostarczają dzisiaj swoje produkty na rynki zagraniczne.

Prasowi potentaci

— Drukujemy tytuły na rynek niemiecki, czeski i rosyjski, katalogi i wkładki magazynu wysyłkowego firmy Bauer-Weltbild Media. Produkcja na potrzeby własne i europejskiej Grupy Wydawniczej Bauer ma poważny udział w obłożeniu zakładu, ale mamy coraz więcej klientów z branży pozawydawniczej — drukujemy katalogi, wkładki i ulotki reklamowe —wylicza Adam Włodkowski, specjalista ds. technologii produkcji drukarni Wydawnictwa Bauer w Ciechanowie.

Drukuje się tam 30 tytułów. Najwięcej czasopism telewizyjnych. Są też pisma dla kobiet, młodzieży, komputerowe i motoryzacyjne. Tygodniowa produkcja drukarni to około 11 mln egzemplarzy, do czego zużywa się ponad 1180 ton papieru i 58 ton farb.

W dziale introligatorni pracuje siedem taśmowców do oprawy zeszytowej z możliwością naszywania i wszywania dodatków (trzy maszyny Tempo i cztery typu 300 firmy Müller Martini) oraz foliarka CMC 3000. Wszystkie urządzenia mają możliwość wkładkowania, a poza foliarką CMC także wklejania dodatków.

Najnowocześniejsze drukarnie offsetowe w Polsce, wyposażone w łącza światłowodowe pozwalające na szybkie przesyłanie materiałów, ma Agora SA. Ma też największe gazetowe maszyny drukarskie.

Za to Axel Springer własnych drukarni nie ma.

— Ale ogromna liczba zleceń i silna pozycja firmy na rynku powodują, że wykonujemy produkcję poligraficzną po cenach atrakcyjniejszych od tych, jakie mogą uzyskać za te same produkcje w tych samych drukarniach inne firmy. Zajmujemy się produkcją insertów, zadrukowanej folii — oferta usług jest bardzo szeroka — zapewnia Mariusz Gajda, dyrektor produkcji Axel Springer Polska.

Regionalne nie gorsze

Największy wydawca dzienników regionalnych to Grupa Wydawnicza Polskapresse (część koncernu Verlagsgruppe Passau). W ciągu tygodnia sprzedaż drukowanych przez nią dzienników wynosi 2,8 mln egz., dodatki telewizyjne to kolejne 2 mln. Ofertę uzupełnia prawie milion egzemplarzy bezpłatnego „Echa miasta”.

Możliwości druku grupy zwiększyła otwarta na początku 2007 r. w Sosnowcu kosztem 80 mln zł siódma drukarnia wyposażona w najnowocześniejszą w swojej klasie, pierwszą taką na świecie maszynę Colorman 4-1 firmy Man Roland. Jej wydajność na godzinę sięga 86 tys. egzemplarzy.

Także grupa Media Regionalne otworzyła kilka miesięcy temu szóstą nowoczesną drukarnię — w Tarnobrzegu.

— Mamy bardzo nowoczesny park maszynowy, drukujemy ponad 100 cyklicznych tytułów prasowych w miesiącu i mnóstwo okazjonalnych druków komercyjnych na papierze gazetowym. Naszym atutem jest szybkość i elastyczność. Grupa rozwija się bardzo dynamicznie, mamy także lokalne rozgłośnie radiowe, agencje reklamowe i portale internetowe — wylicza Lech Szczepański, dyrektor drukarni Media Regionalne w Tarnobrzegu.

Adrian Chimiak