Liz von Hasseln i jej mąż Kyle pewnego razu zapomnieli przygotować urodzinowe ciastko dla znajomego. Jako młodzi architekci nie mieli w mieszkaniu piekarnika, ale posiadali drukarkę 3D.

Tak narodził się pomysł na firmę Sugar Lab, która stworzyła drukarkę zamieniają cukier w słodycze w kształcie różnych figur. Małżeństwo zajmuje się projektowaniem i drukowaniem smakołyków w różnych smakach, od mięty po wanilii, donosi portal Business Insider.
Sugar Lab przejął w zeszłym roku producent drukarek 3D Systems, a von Hasselnowie otrzymali pracę w tym koncernie na stanowiskach dyrektorów kreatywnych ds. produktów żywnościowych.
Jeszcze w tym roku na rynek trafią dwie drukarki: ChefJet, która drukuje czarno-białe smakołyki i ChefJet Pro, z której wychodzą słodycze w różnych kolorach. Drukarki będą kosztowały 5-10 tys. USD i mają być przydatne przede wszystkim w restauracjach, knajpkach i zakładach cukierniczych.
Z czego żyją Liz i Kyle? Z drukowania słodyczy. Brzmi świetnie, ale to ponoć dopiero początek.
