Drzewiarze grożą ulicznym protestem

  • Emil Górecki
opublikowano: 29-01-2013, 00:00

Co winduje ceny drewna? Popyt — mówią leśnicy. Złe zasady sprzedaży — ripostują przedsiębiorcy

Lasy Państwowe (LP) cieszą się z sukcesu zakończonego właśnie pierwszego ofertowego etapu sprzedaży drewna na 2013 r. Nabywców znalazło 95,5 proc. surowca przeznaczonego w tej turze, w której uczestniczyć mogli przedsiębiorcy z tzw. historią zakupów. Są oni uprawnieni do zakupu surowca w ilości do 70 proc. rocznej średniej zakupów z ostatnich trzech lat.

Zobacz więcej

Organizacje przedsiębiorców branży drzewnej protestowały na ulicach już dwa razy: latem 2008 r. i jesienią 2010 r. Do dziś żądają tego samego, czyli pełnej przejrzystości systemu sprzedaży surowca i rządowej kontroli nad Lasami Państwowymi. [FOT. GK]

Ceny nie były przedmiotem licytacji, ale zostały ustalone na podstawie średnioważonej ceny danego rodzaju drewna uzyskanej w Portalu Leśno-Drzewnym w aukcjach w II półroczu 2012 r. Przedsiębiorcy licytowali tylko masę zamawianego drewna. Niesprzedane 4,5 proc. puli trafiło do sprzedaży w internetowych aukcjach systemowych e-drewno, które są dostępne dla wszystkich klientów. Tu licytuje się i masę, i cenę.

Te procedury skończyły się już w nadleśnictwach w Łodzi, Poznaniu, Szczecinie, Zielonej Górze i Gdańsku. Ceny są wyższe od stawek sprzedaży dla stałych klientów, niekiedy nawet o ponad 40 proc., szczególnie przy granicy z Niemcami. Jak uważają LP, to właśnie te ceny w największym stopniu odzwierciedlają trendy rynkowe, ponieważ mogą brać w nich udział wszyscy chętni. Drzewiarze mają inne zdanie.

— W gorszym dla branży roku kupujemy drewno w cenie z roku lepszego. Szacujemy, że są teraz 2-10 proc. wyższe niż pół roku temu. Branża staje się niewydolna. Polska już praktycznie wyleciała z europejskiego rynku drewna konstrukcyjnego. Firmy upadają, a w zeszłym roku 22 proc. kupionego przez przedsiębiorców drewna nie zostało odebrane — mówi Sławomir Wrochna, szef Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego (PIGPD).

Gnijący kompromis

Nowe zasady systemu sprzedaży drewna na 2013 r. były negocjowane do ostatniej chwili. Leśnicy i organizacje branżowe oceniały wypracowany kompromis jako niezły.

— Nowe zasady uwzględniają większość postulatów zgłaszanych przez przedsiębiorców w ostatnich latach. Przełamaliśmy impas w rozmowach z przemysłem. Efektem jest nowy, ofertowy system sprzedaży surowca, który nie tylko lepiej przygotuje nas i naszych klientów na okres spodziewanego pogorszenia koniunktury, lecz także ułatwi pracę nadleśnictw, m.in. poprzez zawieranie umów rocznych — mówi Adam Wasiak, dyrektor generalny LP.

Drzewiarze są jednak — delikatnie mówiąc — rozczarowani, bo pogorszenie koniunktury odczuwają już dawno, a spadkucen — wcale. Chcą m.in. opracowania stałego algorytmu ustalania cen surowca.

— Umów wieloletnich, tak bardzo potrzebnych nam do stabilizacji działalności, nie ma. Nie ma też żadnej kontroli nad działaniami LP, więc sposób ustalania ceny oraz dane dotyczące podaży są jedynie wartościami deklarowanymi przez leśników. Nikt nie weryfikuje ich zasadności — mówi Sławomir Wrochna.

Reakcja albo protest

PIGPD po raz kolejny zwróciła się do Marcina Korolca, ministra środowiska, z prośbą o większą kontrolę nad dostawcą surowca.

„System aukcji e-drewno to rozwijające się narzędzie spekulacji drewnem, wyniszczania konkurencji przez pozbawianie jej dostępu do zaopatrzenia i skutecznego wykorzystywania przez LP pozycji monopolu.(…) Oczekujemy, iż Pan Minister (…) podejmie stosowne działania kontrolne, które albo potwierdzą albo wyeliminują podejrzenia, iż mamy tu do czynienia ze zjawiskiem szkodzącej gospodarce spekulacji i z łamaniem prawa” — czytamy w liście.

— To ostatni list do ministra Korolca. Następny skierujemy już do premiera Donalda Tuska. Jeśli i tam nie będzie reakcji, nie będziemy mieli innego wyjścia, niż po raz kolejny wyjść na ulice — zapowiada Sławomir Wrochna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu