Drzewiarze piszą do ministra

  • Emil Górecki
02-01-2012, 00:00

Branżowy związek podważa legalność sposobu sprzedaży drewna przez Lasy Państwowe. Nie ma problemu — odpowiadają LP

Ogólnopolski Związek Pracodawców Przemysłu Drzewnego (OZPPD) uważa, że zasady sprzedaży drewna nie mają prawnego umocowania. Chodzi o to, że dyrektor generalny Lasów Państwowych wydaje zarządzenia w sprawie sprzedaży drewna.

— Zarządzenia ze swej natury mogą dotyczyć tylko wewnętrznych spraw w danej organizacji. Natomiast to, o którym mówimy, reguluje warunki działania niemal wszystkich podmiotów gospodarczych, które kupują drewno z Lasów Państwowych. A innej możliwości nie mają, bo stąd pochodzi 90 proc. sprzedawanego w Polsce surowca — tłumaczy Mirosław Florkiewicz, prezes OZPPD.

Według drzewiarzy, zasady sprzedaży surowca powinien ustalać jego właściciel — czyli skarb państwa, a nie zarządca, którym jest Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe, które to zadanie powinny realizować w imieniu właściciela.

W liście do Marcina Korolca, ministra środowiska, przedstawiciele OZPPD zauważają, że do prowadzenia samodzielnej gospodarki leśnej ustawy upoważniają tylko nadleśniczych, a nie dyrektora generalnego czy jego terenowychprzedstawicieli. Dlatego domagają się jak najszybszego unieważnienia zasad sprzedaży drewna na II półrocze 2012 r. To zarzuty formalne, których przedsiębiorcy pewnie by nie podnosili, gdyby system nie budził większych kontrowersji. Ale tak nie jest.

— Aukcje nie są jawne. Nie wiadomo, kto i ile drewna kupuje oraz ile za nie wynikowo płaci. Nie wiadomo, na jakich warunkach dyrektor generalny sprzedaje drewno preferencyjnie, zwłaszcza uznaniowo wybranym dużym korporacjom. Lasy Państwowe stawiają się na miejscu przedsiębiorstwa handlującego drewnem i zasłaniają się tajemnicą handlową.

A przecież drewno to majątek skarbu państwa i informacje o jego sprzedaży powinny być jawne. Jako strategiczny zasób naturalny kraju drewno powinno być racjonalnie zagospodarowane dla dobra polskiej gospodarki, a dopiero nadwyżki powinny być sprzedawane za granicę. Lasy znów zasłaniają się dyrektywami unijnymi o swobodnym przepływie towarów. Według nas, przywoływane dyrektywy nie dotyczą własności skarbu państwa i zasobów naturalnych.

W innych krajach takie ograniczenia mogą funkcjonować, u nas nie — wylicza Mirosław Florkiewicz. Lasy Państwowe odbijają piłeczkę. Ich przedstawicielka Anna Malinowska informuje, że departament prawny Ministerstwa Środowiska już odpowiedział organizacji. Uznał, że dyrektor generalny LP ma prawo ustalać zasady sprzedaży.

— Zapewniam, że dyrektor generalny Lasów Państwowych nie stosuje żadnych preferencyjnych warunków dla jakiejkolwiek firmy. Tajemnica, kto i ile oferuje za drewno, jest podyktowana obawą, by nie dochodziło do zmowy cenowej — mówi Anna Malinowska.

JUŻ PISALIŚMY

„PB” z 5.12.2011 r.

Złe zasady sprzedaży zamieniają aukcje drewna w hazard. Pisaliśmy o tym 5 grudnia 2011 r. Organizacje branżowe rozmawiają z Lasami Państwowymi i przedstawicielami Ministerstwa Środowiska o zmianie systemu. Z pierwszych spotkań jednak wynika, że kasynowe zasady będą obowiązywały także w I półroczu 2012 r., bo do zmian w sprzedaży potrzeba zmian w kilku ustawach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Drzewiarze piszą do ministra