Drzwi do domu prawie jak do sejfu

IT
opublikowano: 2008-06-17 00:00

Ubezpieczyciele premiują zniżkami właścicieli atestowanych drzwi antywłamaniowych.

Ubezpieczyciele premiują zniżkami właścicieli atestowanych drzwi antywłamaniowych.

Dziś ubezpieczyciele mają ofertę niemal tak bogatą, jak katalogi firm produkujących drzwi. Za zainstalowanie drzwi antywłamaniowych można liczyć nawet na 60 proc. upustu.

Standardy i wymogi

Ubezpieczyciel ma proste wymagania. Drzwi wejściowe muszą być zamknięte na dwa zamki wielozastawkowe lub jeden zamek atestowany, wielopunktowego ryglowania, czy też elektroniczny. Takie same wymogi muszą spełniać drzwi prowadzące do pomieszczeń gospodarczych.

Właściciel nieruchomości winien również pamiętać, że jeśli drzwi wejściowe mają mieć szyby, to tylko ze szkła antywłamaniowego.

Część firm ubezpieczeniowych podpisuje umowy lojalnościowe z producentami drzwi.

— Nasza współpraca z firmą produkującą drzwi antywłamaniowe Zbigmet nawiązała się niejako naturalnie. Jako agent ubezpieczeniowy byłem odpowiedzialny za tę markę, a potem zostaliśmy ubezpieczycielem jej klientów. Utworzyliśmy dla nich specjalny pakiet assistance. Aby dostać 50-procentowy rabat na ubezpieczenie, wystarczy zamontować drzwi antywłamaniowe klasy C — mówi Wojciech Maliszkiewicz, z firmy ubezpieczeniowej Allianz.

Rabat na pancernika

Pomyłka, kłamstwo lub po prostu niewiedza o tym, jakiego rodzaju zabezpieczenia zastosowano w drzwiach, może sporo kosztować. Chociażby skutkując obniżeniem odszkodowania lub nawet odmową jego wypłaty.

— Ktoś, kto ubezpiecza nieruchomość, powinien odróżniać zamek wielozastawkowy od wielopunktowego. Definicje takich zamków można zwykle znaleźć na samym początku warunków ubezpieczeń. Pierwszy rodzaj posiada przynajmniej dwie ruchome zastawki służące do blokowania zasuwki zamka. Ilość zastawek w zamku można ustalić na podstawie nacięć profilowanych w kluczu. Zamek wielopunktowy to taki, który blokuje drzwi w kilku odległych od siebie miejscach — mówi Wojciech Maliszkiewicz.

Czasem firmy ubezpieczeniowe wymagają, by drzwi miały atest bezpieczeństwa. Producenci najczęściej udostępniają nabywcom dokumenty potwierdzające ważność takich certyfikatów. Należy jednak pamiętać, że atesty są przyznawane tylko na kilka lat i potem trzeba je odnawiać. Część producentów robi to tylko dla produktów nowej generacji. Brak atestu drzwi lub zabezpieczenia może spowodować, że ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania.

Zapisy warunków ubezpieczeń zaznaczają, że drzwi lub okna muszą być prawidłowo zamocowane, tak aby nie można było ich wyłamać ani wyważyć bez pozostawienia śladów czy uszkodzeń.

Wymogi ubezpieczycieli

Allianz — przy sumie ubezpieczenia powyżej 40 tys. zł drzwi muszą mieć przynajmniej dwa zamki wielozastawkowe lub drzwi z atestem np. Instytutu Mechaniki Precyzyjnej albo Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji (przy niższych wartościach wystarczy sam zamek atestowany).

- Compensa — suma ubezpieczenia powyżej 80 tys. zł równa się konieczności posiadania co najmniej jednego dodatkowego zabezpieczenia przeciwkradzieżowego (alarmu, rolet antywłamaniowych, monitoringu, stałego dozoru pełnionego przez firmę ochroniarską, drzwi antywłamaniowych — przy ubezpieczeniu na niższą kwotę za ich zainstalowanie przysługuje zniżka). Przy stawce przekraczającej 100 tys. zł środki bezpieczeństwa są ustalane indywidualnie.

- Generali — obostrzenia dotyczą tylko lokali na parterze lub domów — jeśli suma ubezpieczenia przekracza 50 tys. zł, to drzwi muszą być zamykane na dwa zamki wielozastawkowe, w tym jeden z atestem.

- Warta — rodzaj zabezpieczeń nie zależy od sumy ubezpieczenia, ale jeśli ubezpieczane są dzieła sztuki, to niezbędne jest zainstalowanie systemu alarmowego z monitoringiem i włączeniem do akcji załogi interwencyjnej lub stałego dozoru.