W ciągu dwóch lat giełdowa spółka obiecuje podwoić przychody i zyski. To rezultat strategii nastawionej na intensywne akwizycje.
Zarząd Polskiego Koncernu Mięsnego Duda jeszcze w listopadzie korygował w górę tegoroczne prognozy finansowe do 48-50 mln zł zysku i 1 mld zł sprzedaży, a już wiele wskazuje na to, że i tak nie doszacował dokonań.
— Założenia na pewno wykonamy. Co więcej, listopad okazał się dla naszej spółki najlepszy w historii, co otwiera drogę do przekroczenia prognozy. Ale musimy jeszcze wszystko policzyć i o ewentualnej korekcie poinformujemy w grudniu — mówi Maciej Duda, prezes firmy.
To nie koniec planów kierownictwa koncernu. W ciągu dwóch lat, czyli do 2008 r., zamierza on podwoić wyniki finansowe: zarówno na poziomie sprzedaży, jak i zysku netto. To nie tylko rezultat szybkiego rozwoju samej spółki matki, ale głównie przejmowania nowych podmiotów. Grupa kosztem 122,5 mln zł wzbogaciła się właśnie o dwie firmy: ZPM Biernacki, zajmującą się ubojem i rozbiorem wołowiny i wieprzowiny, oraz Stół Polski, który jest producentem wędlin typu premium. Te dwie firmy będą miały w tym roku łącznie około 500 mln zł przychodów, a w przyszłym, dzięki wsparciu Dudy, kwota powinna urosnąć do 750-800 mln zł. Dzięki akwizycjom koncern Duda został numerem jeden w sektorze mięsa czerwonego w kraju.
Mięsna grupa wiąże szerokie plany z Ukrainą.
— Na Ukrainie prowadzimy już bardzo zaawansowane negocjacje w sprawie akwizycji. Rozmawiamy z trzema firmami z pierwszej piątki. Myślę, że jeszcze w grudniu dojdzie do podpisania umowy z dużym graczem — zapowiada prezes.
W sumie na inwestycje Duda chce przeznaczyć 295-380 mln zł (w to wchodzą już przejęcia Biernackiego i Stołu Polskiego). W sfinansowaniu projektów pomoże przygotowywana emisja nowych akcji, która powinna przynieść grupie około 150 mln zł.