Duże firmy jeżdżą na prądzie

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2023-07-24 20:00

Co dziesiąta działająca w Polsce firma ma już we flocie auta na prąd. Co piąta kupi takie w najbliższym czasie. 30 proc. nie interesuje się jeszcze tym tematem.

przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak duże polskie firmy podchodzą do elektromobilności
  • co przekonuje szefów flot do inwestycji w auta na prąd, a co jest największą barierą
  • jaki udział w sprzedaży nowych aut będą miały w tym roku samochody elektryczne
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W półroczu 2023 r. zarejestrowano w Polsce niemal 10 tys. aut w pełni elektrycznych. Dwa najlepsze miesiące to marzec i czerwiec, kiedy liczba rejestracji przekroczyła 2 tys. I choć w czerwcu udział elektryków w łącznej liczbie rejestracji był najwyższy w historii to wciąż nie udało się przełamać bariery 5 proc., co czyni Polskę jednym z najsłabiej zelektryfikowanych krajów UE. Unijna średnia wynosi obecnie 14 proc. Najwyższym, 80-procentowym udziałem elektryków w sprzedaży nowych aut może się pochwalić się Norwegia. W Holandii i Danii już jeden na trzy nowo rejestrowane samochody jest elektryczny, a w Szwecji udział elektryków w sprzedaży wynosi obecnie 40 proc.

W Polsce mamy wiele do nadrobienia. Nadrobimy? Z najnowszego badania przeprowadzonego przez ICAN Institute na zlecenie platformy Carsmile wynika, że tak.

Główną siłą zakupową nowych aut są w Polsce firmy. Odpowiadają za ponad 75 proc. sprzedaży. Obecnie już 12 proc. przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 50 pracowników deklaruje posiadanie aut elektrycznych w swoich flotach. W dużych firmach, zatrudniających powyżej 250 osób, wskaźnik elektryfikacji jest jeszcze większy – 16 proc.

– W zdecydowanej mniejszości są dziś podmioty, które myśląc o autach dla swoich pracowników i współpracowników mówią jeszcze stanowcze “nie” elektromobilności – zauważa Krzysztof Radke, odpowiedzialny za rozwój Carsmile Benefit, platformy dla pracodawców, służącej do zamawiania samochodów firmowych i prywatnych.

Przyznaje jednak, że rynek jest w kwestii elektromobilności mocno spolaryzowany.

– Część korporacji bardzo odważnie elektryfikuje swoją flotę, decydując się na zakup pojazdów zeroemisyjnych nie tylko dla menedżerów, ale również dla handlowców. Inne wciąż są pełne obaw – ocenia Krzysztof Radke.

Z 12 proc. firm aktywnie eksploatujących elektryki, 2 proc. przyznaje, że udział samochodów na prąd w parku maszyn jest znaczny. 22 proc. przedsiębiorstw stwierdziło, że ma już określone cele i planuje w niedługim czasie wejść w elektromobilność, a kolejnych 38 proc. wskazało, że dopiero analizuje tę kwestię. Firm, które nie mają obecnie żadnych planów elektryfikacji floty, jest tylko 28 proc .

O stosunek do elektromobilności zapytano też pracowników badanych firm. W obszarze korzyści najwięcej, bo 23 proc. ankietowanych, wskazało na zdecydowanie niższy koszt pokonania 1 km autem elektrycznym niż spalinowym. Co piąty zwrócił uwagę na aspekt ekologii, 13 proc. na oszczędność czasu i pieniędzy wynikającą z korzystania z buspasów i darmowych parkingów, a 12 proc. na komfort podróżowania elektrykiem ze względu na m.in brak hałasu. 23 proc. badanych pracowników przyznało, że nie chce przesiadać się do elektryka. Jedna trzecia stwierdziła, że nie ma wystarczającej wiedzy o pojazdach elektrycznych (w tej części badania można było udzielić więcej niż jednej odpowiedzi, wyniki nie sumują się do 100 proc.).

Wśród barier dla rozwoju elektromobilności pracownicy wskazali na pierwszym miejscu słabą infrastrukturę do ładowania (36 proc.), ograniczony zasięg pojazdu (25 proc.) oraz brak wiedzy na temat aut elektrycznych (14 proc.).

Carsmile szacuje, że w drugiej połowie roku udział elektryków w ogólnej liczbie rejestracji nowych samochodów osiągnie w Polsce w tym roku nawet 7 proc. Rosnąca sprzedaż elektryków to przede wszystkim zasługa agresywnej polityki Tesli, która dzięki obniżkom cen umacnia pozycję lidera na rynku, dbając jednocześnie o to, aby jak największa część jej gamy modelowej umożliwiała skorzystanie z programu „Mój elektryk”. Wzrostowi popularności pojazdów zeroemisyjnych sprzyjają też ogłoszone w ostatnim czasie ambitne programy budowy infrastruktury do ładowania.