Duże firmy nie liczą na Unię

Karol Jedliński
opublikowano: 2004-09-14 00:00

Ponad 1 mld EUR z funduszy strukturalnych czeka na przedsiębiorców — również tych z branży energetycznej. Niewielu jednak ubiega się o nie.

Choć większość funduszy strukturalnych na lata 2004-06 jest, w zamierzeniu, przeznaczona dla sektora małych i średnich firm, część środków może trafić do dużych przedsiębiorstw. Do tej grupy zaliczają się firmy energetyczne. Mogą one występować o środki unijne nie tylko związane z projektami dotyczącymi ochrony środowiska, ale także tymi, które mają na celu wprowadzenie innowacji technologicznych.

Konsekwentnie

Przedsiębiorstwa z branży energetycznej stopniowo informatyzują kolejne obszary swojej działalności. W tym zakresie jest i będzie jeszcze sporo do zrobienia. Według specjalistów z branży, perspektywy najprężniejszego rozwoju rysują się przed systemami informatycznymido handlu energią. Poza tym już  30-40 proc. firm z branży ma wdrożone systemy wspomagające zarządzanie i obsługę klienta klasy ERP czy CRM. Reszcie pozostaje nadrabianie zaległości.

— W branży energetycznej rozpoczęły się procesy konsolidacyjne, do zakończenia których trudno będzie mówić o realizowaniu znaczących zakupów, jednakże obserwowane na rynku poszukiwanie informacji oraz liczba zapytań ofertowych wskazują na początek zdecydowanego boomu na rynku systemów ERP dla energetyki. Pojawienie się globalnych inwestorów, a wraz z nimi kultury organizacyjnej wymuszającej sprawne zarządzanie przyspieszy podejmowanie decyzji o wyborze i wdrożeniu systemów klasy ERP — uważa Jacek Piotrowski, dyrektor Centrum Produktowego Systemy Zintegrowane w firmie Winuel.

Jednak są to procesy bardzo kosztowne i czasochłonne.

Samemu lepiej?

Na brak funduszy jest jednak sposób. Urzędnicy z Ministerstwa Gospodarki i Pracy przekonują, że można na takie innowacyjne inwestycje dostać dofinansowanie z UE. Zależnie od regionu sięga ono 15-25 proc. całej inwestycji. Inwestycja musi jednak spełniać kilka istotnych warunków — np. rozwiązania IT nie mogą być starsze niż 3 lata, wkład własny musi wynieść minimum 25 proc., a efekty inwestycji muszą być widoczne przez co najmniej 5 lat. Przedstawiciele firm oferujących takie rozwiązania nie przypominają sobie sytuacji, w której przedsiębiorstwa energetyczne ubiegały się o granty z UE na ich produkty.

— Wszystkie większe przedsiębiorstwa energetyczne raczej starają się finansować wdrożenia systemów ERP i CRM własnymi środkami, unikając unijnej biurokracji — uważa Andrzej Dyżewski, prezes firmy DiS, badającej rynek informatyczny w Polsce.

Przedstawiciele branży często nawet nie wiedzą, że istnieje taka możliwość.

O ile świadomość dotycząca unijnego wsparcia projektów związanych z ochroną środowiska jest w branży wysoka, to mało kto interesuje się pieniędzmi przeznaczonymi na innowacje technologiczne nie związane z ekologią. Analitycy nie wykluczają, że sytuacja ulegnie wkrótce zmianie — nie każdego stać na pokrycie wszystkich kosztów wdrożenia. Te sięgają nawet kilku milionów złotych. A przecież systemy ERP czy CRM to podstawa zrównoważonego rozwoju firmy.

— Systemy billingowe pozwalają kontrolować zarówno, kto ile wydaje, jak i to, komu wzrasta pobór energii. Inne systemy pozwalają także, poprzez np. wiadomość SMS, powiadomić klienta o wyłączeniach prądu z powodów technicznych. A takie usługi są bardzo cenione przez odbiorców — podkreśla Andrzej Dyżewski.