Duże jest mocne

Joanna Barańska
opublikowano: 2007-05-25 00:00

Według Biblii Dawid, choć mały, pokonał olbrzyma Goliata. Ostatnio życie dwa razy pokazało, że mały w starciu z dużym nie ma jednak szans, tyle że jeden i drugi mały sam się o to prosił.

Sprawa pierwsza — Intel. Obroty liczone w miliardach dolarów, 90 proc. światowej produkcji mikroprocesorów, nalepka „Intel Inside” na milionach komputerów firmowych i domowych, kilkaset znaków towarowych ze słowem Intel, w tym kilkadziesiąt zastrzeżonych w Polsce od ponad 17 lat. Ale oto mała spółeczka z Krakowa oznajmia, że słowa „Intel” w swojej nazwie używała rok wcześniej, niż wielki Intel pojawił się w Polsce, i w związku z tym jej marka „i Intel” należy jej się jak psu buda. Poza tym ona świadczy usługi, a tamten Intel sprzedaje towary, więc niech się od „i Intela” odczepi.

Gdzież zasady uczciwości kupieckiej? Biorą czyjąś nazwę, wstawiają ją we własną markę i jeszcze oznaczają nią usługi komplementarne. My np. mamy znak zastrzeżony dla telewizji przemysłowej, a Kraków dla usług montowania takiej telewizji — nie mógł się nadziwić pełnomocnik dużego Intela przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Sąd nie miał wątpliwości, że krakowski Intel powinien stracić znak „i Intel”. Spółka przyznała, że znaki przeciwnika są renomowane. A więc nie wolno ich kopiować — przypomniał sąd.

Tutaj mały chciał się podszyć pod dużego. Druga sprawa jest bardziej skomplikowana, bo mały był pierwszy. Nazywa się Orlen i składa komputery. PKN Orlen zawłaszczył naszą nazwę handlową i wypromował ją na swoją korzyść — skarży się mały. Chciał zastrzec znak „Orlen” dla wielu klas towarów: komputerów, wosków depilujących, czytników magnetycznych, bagażników samochodowych, odzieży, bielizny, obuwia, kosmetyków, ze szczególnym uwzględnieniem tych ostatnich. Urząd Patentowy zgodził się na komputery, i to tylko dlatego, że PKN Orlen obiecał, że nie będzie ich robił. Przyczyna ta sama: znaki „Orlen” należą do PKN Orlen i są renomowane.

Jakie renomowane, ludzie znali CPN, a nie Orlen — denerwował się mały. Ale przegrał. To prawda, że powstał pod tą nazwą osiem lat przed dużym Orlenem, ale znak towarowy zgłosił dopiero cztery lata temu. Wtedy PKN Orlen już dawno istniał i miał swoje rejestracje znaków. Zaniedbanie małego było ewidentne. Ale mały ma jeszcze szansę, przegrał dopiero w pierwszej instancji, ma przed sobą NSA. Krakowski Intel przegrał ostatecznie.