Duże spółki znów kuszą niską wyceną

Dariusz Karolak
opublikowano: 2001-11-26 00:00

Falę spekulacji na spółkach cechujących się ceną poniżej 5 zł mamy już za sobą. Pozwoliła efektywnie wykorzystać czas gdy największe spółki korygowały wrześniową hossę. Czujni i szybcy zrealizowali potężne zyski i zdążyli w stylu angielskim opuścić rynek.

W międzyczasie duże spółki zdążyły się znacząco przecenić stwarzając pole do kilkuprocentowego odbicia. Część z nich ma szanse na atak na lokalne szczyty z 19 XI, inne nie. Nie liczyłbym na to w przypadku Elektrimu, ani spółek informatycznych, które nie popisały się wynikami (Softbank, Sterprojekt) ani tych, których najwięksi akcjonariusze się pozbywają (Comarch).

Przed końcem roku ryzykowne jest angażowanie się w spółki internetowe, to przecież żadna tajemnica, że wszystkie zakończą rok pod kreską, co może skłonić zarządzających do usunięcia ich z portfeli, tak by nie trzeba było tłumaczyć się z ich posiadania w sprawozdaniu rocznym.

Dobrym kandydatem na nowego lidera jest nie tylko w ujęciu branżowym, ale również całego rynku jest BIG. Swoją opinię na temat ceny akcji w nowej emisji wyraziłem wcześniej. Potwierdziło się podejrzenie, że był to element ułatwiający przejęcie BIG-u przez BCP. Tyle tylko, że BIG jest spółką publiczną, a za przejęcie kontroli trzeba płacić. W nowej sytuacji słabe wyniki i zagrożenie arbitraźem. które dziś ustanie schodzą na dalszy plan, bo rynek zrobi wszystko, żeby z przejęcia kontroli wyciągnąć dla siebie jak najwięcej. Praw poboru potrzebnych do przekroczenia 50 proc. na WZA, na których posiadanie zgodziła się KPWiG BCP nie ma. To oznacza, że trzeba będzie skupować akcje z rynku wtórnego, a na pewnym etapie ogłosić wezwanie. Takiej okazji instytucje raczej nie zmarnują. Akcje podobnie jak ludzie mają “temperament “.To oczywiście pochodna działań inwestorów, którzy upodobali sobie konkretny walor. Aby przypomnieć jak rusza się BIG trzeba spojrzeć na wykres. Trendy są tam długie i soczyste. Pojawiający się pretekst do zakończenia długoterminowej bessy wydaje się na tyle mocny, że warto część kapitału przeznaczyć na BIG BG.

Mamy nowy precedens nierespektowania interesów drobnych inwestorów. Myślę o porozumieniu między Grupą Inicjatywną a największymi inwestorami reprezentującymi 82,5 proc. kapitału przewidującym ogłoszenie wezwania na 100 proc. akcji po 33 gr. To rozbój w biały dzień. Mam nadzieję, że KPWiG na to nie pozwoli, a jeżeli się zgodzi to tylko pod warunkiem, że za pozostałe 17,5- proc. GI zapłaci tyle ile wynika ze średniej notowań z ostatnich 6 miesięcy do piątku. tj. do momentu, w którym zamiar ogłoszenia wezwania został upubliczniony. Nie widzę powodu. dla którego kadra zarządcza mająca udział w doprowadzeniu ENAP-u do dramatycznej sytuacji, ma czerpać profity. I mówiąc szczerze dziwię się EI, że ryzykuje dobrą markę jaką miał do tej pory u drobnych inwestorów.