Duzi podwykonawcy pielgrzymują do GDDKiA

Wypłaty pomogą zlikwidować zatory finansowe w branży drogowej i poprawić przygotowanie się do realizacji kontraktów.

Duzi podwykonawcy szybkich tras zaczynają pukać do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), domagając się 130,4 mln zł. Składanie roszczeń umożliwiła im znowelizowana właśnie ustawa o płatnościach dla podwykonawców, którzy nie otrzymali wynagrodzenia od generalnych wykonawców. Dotychczas z roszczeniami mogły występować jedynie małe firmy, ale prawne rozwiązania zakwestionował Trybunał Konstytucyjny i nakazał zadośćuczynienie także dla dużych.

— Kwota pokazuje, że nowelizacja ustawy, o którą wnioskowaliśmy, była potrzebna. Roszczenia są bardzo wysokie, mimo że znowelizowane prawo obowiązuje dopiero od kilku tygodni — mówi Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

GDDKiA oficjalnie przyjmuje wnioski dużych podwykonawców od 16 lipca, ale jej oddziały zaczęły nabór w pierwszej dekadzie sierpnia. W tak krótkim czasie kwota roszczeń może faktycznie robić wrażenie. Zwłaszcza w porównaniu z wypłatami, które otrzymali z GDDKiA mali. Od czerwca 2012 r., czyli od wejścia w życie ustawy w poprzedniej wersji, otrzymali 180 mln zł. Duzi wkrótce mogą ich przebić.

Barbara Dzieciuchowicz spodziewa się, że ich roszczenia mogą być lepiej udokumentowane niż w przypadku małych firm, które często realizowały zlecenia na podstawie ustnych umów i w efekcie GDDKiA ich roszczeń nie uznawała. Eksperci przewidują, że duzi więcej wagi przywiązywali do biurokracji, więc dużego odsiewu roszczeń się nie spodziewają. Zasilenie podwykonawców może zresztą pozytywnie wpłynąć na realizowane przez nich zlecenia dla drogowej dyrekcji.

— Dzięki wypłatom podwykonawcy będą mogli spłacić wiele zobowiązań, w efekcie poprawi się ich sytuacja, zmniejszą się zatory płatnicze i w konsekwencji firmy będą lepiej postrzegane przez sektor finansowy — uważa Barbara Dzieciuchowicz.

Spodziewają się tego m.in. Kieleckie Kopalnie Surowców Mineralnych, które liczą na 25 mln zł. Maksymilian Kostrzewa, wiceprezes spółki, liczył, że uzyskanie wypłaty z GDDKiA pozwoli na porozumienie z wierzycielami i uratowanie spółki. Wynikające ze specustawy płatności dla podwykonawców ma pokryć z gwarancji kontraktowych, wystawianych przez instytucje finansowe generalnym wykonawcom.

Oprócz tego dyrekcja płaci także podwykonawcom wynagrodzenia jako inwestor solidarnie odpowiedzialny za generalnych wykonawców. Z tej puli podwykonawcy otrzymali w sumie w 1 mld zł, choć kwota ich roszczeń jest o 600 mln zł wyższa. Wypłaty te GDDKiA potrąca sobie z wynagrodzeń dla wykonawców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane