Dużo niepewności w firmach

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2020-06-28 22:00

Poprawia się ocena kondycji biznesu, szczególnie wśród samozatrudnionych oraz mikrofirm. Ale wciąż dobrze nie jest.

W czerwcu sytuacja przedsiębiorców jest nieco lepsza niż jeszcze miesiąc wcześniej — pokazuje badanie nt. kondycji firm w czasie koronawirusa, przeprowadzone przez Centrum Monitoringu Sytuacji Gospodarczej (CMSG), działające przy Pracodawcach RP.

Respondenci oceniali swoją sytuację w skali od 0 do 10. Średnia obecnie wynosi 4,7, w maju — 4,5 a w kwietniu — 3,6. Nadal jest więc negatywna, ale się poprawia. Łącznie złą ocenę wystawiło ok. 38 proc. przedsiębiorców, wobec ok. 42 proc. w maju i 55 proc. w kwietniu. Ponadto obecnie ok. 6 proc. badanych twierdzi, że kondycja ich firmy jest bardzo zła. W maju skrajnych pesymistów było 9 proc., a w kwietniu 16 proc. Ubyło natomiast optymistów, jest ich obecnie 26 proc., podczas kiedy miesiąc wcześniej 33 proc.

Przy tym znacząco lepiej niż miesiąc wcześniej swoją sytuację oceniają osoby samozatrudnione i mikrofirmy. Spadł natomiast optymizm wśród małych, średnich i dużych spółek, ale nadal ich ocena własnej kondycji jest generalnie lepsza niż osób na tzw. samozatrudnieniu i mikroprzedsiębiorców. Jednocześnie poprawiła się kondycja firm oferujących usługi dla ludności — np. kosmetyczne, fryzjerskie.

— Takie spółki w zasadzie były w 100 proc. zamknięte, a w czasie objętym badaniem zniesiono obostrzenia. Stąd poprawa — wyjaśnia dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP i koordynator badania.

Lepiej jest też w handlu i dystrybucji, a najlepiej w budownictwie. Najsłabiej ma się za to turystyka, hotele i restauracje. Generalnie przedsiębiorcy lepiej postrzegają sytuację własnych firm niż stan całej gospodarki. W tej drugiej kwestii średnia ocen to 3,5. Negatywne noty wystawiło aż 66 proc. badanych, a pozytywne zaledwie 8,5 proc.

— To oznacza, że biznes nie wierzy w istotne odbicie. To niedobrze, bo oznacza niepewność na rynku i brak chęci do inwestowania — mówi Sławomir Dudek.

Badanie pokazuje też, że większość przedsiębiorców (ok. 76 proc.) spodziewa się spadku przychodów w tym miesiącu. Średnio wyniesie on 31 proc. Natomiast ok. 35 proc. badanych planuje zwolnienia, przeciętnie o 3,4 proc. Najczęściej wskazywaną przyczyną złej sytuacji jest zmniejszenie popytu (wskazania 70 proc. respondentów). Pocieszające jest jednak, że poprawiła się nieco płynność finansowa przedsiębiorców. Obecnie tylko 16 proc. badanych twierdzi, że gotówki wystarczy im na przetrwanie miesiąca, podczas kiedy w maju tak mówiło aż 21 proc. Z kolei 28 proc. ma kasę aż na sześć miesięcy, a tylko 1,4 proc. twierdzi, że utraciło płynność. Najbardziej popularnymi ulgami pomocowymi wciąż pozostają: zwolnienie ze składek ZUS (67 proc.), pożyczki dla mikroprzedsiębiorców (46 proc.) oraz dopłaty do wynagrodzeń (42 proc.).