Duży wzrost Wall Street, ale Netflix źle wróży

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2022-04-19 22:43

Dow Jones rósł na zamknięciu o 1,5 proc., najmocniej od 16 marca. S&P500 zyskał 1,6 proc. Nasdaq poszedł w górę o 2,2 proc.

Amerykańskie rynki akcji były zdominowane we wtorek przez popyt pomimo negatywnych czynników, którymi były rosnące do kilkuletnich szczytów rentowności obligacji USA, nowe „jastrzębie” sygnały z Fed, czy rozpoczęcie przez Rosję ofensywy na Ukrainie. Odpowiedzią na pytanie, dlaczego inwestorzy mimo to kupowali akcje może być wtorkowy raport strategów JP Morgan Chase dotyczący sytuacji na rynku akcji. Marko Kolanovic i Bram Kaplan przekonywali w nim, że „zarówno nastroje jak i pozycjonowanie są zbyt niedźwiedzie”. Odnosząc się do wcześniejszych obaw inwestorów wskazywali, że podwyżki stóp są już uwzględnione w cenach, a inflacja powinna słabnąć. Wskazywali, że w krótkim terminie można oczekiwać rajdu wzrostowego, podczas którego będą drożały przede wszystkim akcje spółek o małej kapitalizacji oraz tych o „wysokiej becie”. Rekomendowali stworzenie portfela składającego się zarówno ze spółek wzrostowych: technologicznych i innowacyjnych, jak i spółek „value”, najlepiej z branż metali i górnictwa. Sądząc po przebiegu wtorkowej sesji, dominująca na rynku opinia była zbliżona do przedstawionej przez strategów JP Morgan Chase. We wtorek indeksy spółek wzrostowych (1,9 proc.) i „value” (1,3 proc.) rosły podobnie. O ok. 2 proc. poszły w górę także indeksy spółek małej kapitalizacji: Russell 2000 i S&P Small Cap 600.

fot. Reuters/FORUM
fot. Reuters/FORUM

Na zamknięciu drożało 89 proc. spółek wchodzących w skład S&P500. Popyt przeważał w 10 z 11 głównych segmentach indeksu. Przez niemal cały dzień największym cieszyły się akcje spółek świadczących telekomunikacyjnie usługi (2,1 proc.), z branży nieruchomości (2,1 proc.) oraz dostawców dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (2,9 proc.), przede wszystkim oferujących konsumenckie dobra trwałe oraz odzież (3,9 proc.). Najsłabiej na tle rynku wyglądały segmenty użyteczności publicznej (0,6 proc.) i energii (-1,0 proc.).

W Średniej Przemysłowej Dow Jones zdrożało 27 z 30 tworzących ją spółek. Najmocniej rosły kursy Walt Disney Co. (3,2 proc.), Boeinga (3,4 proc.) i Nike (4,1 proc.). Trzy taniejące blue chipy, to koncern farmaceutyczny Merck & Co. (-0,3 proc.), gigant naftowy Chevron (-1,2 proc.) oraz ubezpieczyciel Travelers (-4,9 proc.), któremu nie pomogły nawet lepsze niż oczekiwano wyniki kwartalne.

Wzrosły kursy 64 proc. z ponad 3,7 tys. spółek wchodzących w skład Nasdaq Composite. W węższym indeksie Nasdaq 100 wzrostem kursu kończyło sesję 92 jego komponentów. Z 30 spółek o największej kapitalizacji notowanych na Nasdaq zdrożało 29. W grupie FAANG o ponad 3 proc. wzrosły kursy Amazon.com, Meta Platforms i Netflixa. Ten ostatni opublikował po sesji wyniki kwartalne. W pierwszej reakcji akcje właściciela serwisu streamingowego taniały w handlu posesyjnym o ponad 20 proc. po tym jak pierwszy raz od ponad 10 lat poinformował o spadku liczby subskrybentów. To źle wróży środowym notowaniom na giełdach w USA jeśli reakcja rynku będzie podobna, jak po rozczarowaniu raportem Netflixa po czwartym kwartale.