Dwie kary za zatajenie dochodów

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2014-06-12 00:00

Niech podatnik sam się przyzna, że kupił dom za pieniądze, od których nie zapłacił podatku, a kara będzie niższa — proponuje fiskus.

Już wiadomo, jak resort finansów postanowił uporządkować zasady opodatkowania zatajonych dochodów po ubiegłorocznym wyroku Trybunału Konstytucyjnego (TK) w tej sprawie. Nowe przepisy są konsultowane z innymi resortami i organizacjami społecznymi. Na składanie uwag mają czas do 10 lipca tego roku.

Koncepcja Ministerstwa Finansów (MF) ma wejść w życie w 2015 r. i zakłada dwie stawki podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) od nieujawnionych dochodów. Obecnie jest jedna, wynosi 75 proc. Resort chce ją utrzymać i wprowadzić dodatkową stawkę — 55 proc. Proponuje nią „nagradzać” za przyznanie się do ukrywanych zysków, nim je ujawni organ podatkowy. Dotyczy to nadwyżki wydatków, które podatnik pokrył z dochodów uzyskanych w przeszłości, niezadeklarowanych do opodatkowania, wobec których zobowiązanie podatkowe już się przedawniło.

Zasady te ma określać nowy rozdział ustawy o PIT dotyczący opodatkowania przychodów nieznajdującychpokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych, w którym szczegółowo zdefiniowano te pojęcia. To jeden z wymogów TK, który 18 lipca 2013 r. zarzucił im brak precyzji. Organy podatkowe rozstrzygały często na niekorzyść podatników, mimo problemów interpretacyjnych.

W konsultowanym projekcie wspomniane pojęcia zdefiniowano jako przychody niewskazane przez podatnika i nieustalone przez organ albo wykazane przez podatnika w nieprawidłowej wysokości, a urząd nie może ustalić prawidłowego zobowiązania. Mowa o nadwyżce wydatków nad przychodami opodatkowanymilub zwolnionymi z podatku.

Resort uwzględnił także inny zarzut TK odnoszący się do przepisów ordynacji podatkowej wyznaczających czas na nałożenie domiaru. Zastrzega ona pięcioletni okres przedawnienia, ale biegnie on od chwili wykrycia nieujawnionych dochodów. To oznacza w zasadzie brak ograniczeń czasowych, bo fiskus może stwierdzić, że podatnik żyje ponad stan po wielu latach. MF zaproponował, aby okres przedawnienia trwał 10 lat, licząc od końca roku, w którym powstał obowiązek podatkowy. Czyli gdy wystąpi wspomniana nadwyżka wydatków.