Powołany pół roku temu zespół uznał dwie z siedmiu lokalizacji za najlepsze pod budowę Okęcia II. Do końca roku zapadnie ostateczna decyzja.
7 stycznia zespół ds. wyboru lotniska centralnego dla Polski zdecydował, że Mszczonów i Modlin są najlepszymi propozycjami. Odrzucił Nowe Miasto nad Pilicą, Radom i Wołomin.
Dwa lub cztery
— Teraz dokonamy analizy dwóch wskazanych miejsc. Środki na badania będą pochodzić m.in. z Urzędu Lotnictwa Cywilnego i Polskich Portów Lotniczych. Nie wykluczamy rozpatrzenia analiz dla Babska i Sochaczewa, ale same będą finansować badania — mówi Marek Pol, minister infrastruktury.
Prezydent Łodzi złożył bowiem wniosek, by w dalszej fazie wyboru były brane pod uwagę również te lokalizacje.
— W przypadku Babska może wystąpić konflikt z lotniskiem wojskowym. Także fakt, iż część gruntów należy do Jana Kulczyka i syna Romana Jagielińskiego nie jest atutem lokalizacji. Z punktu widzenia struktury własności terenów pod lotnisko najlepszy byłby Modlin — twierdzi Andrzej Piłat, wiceminister infrastruktury.
— To nieprawda. Wytypowanie Mszczonowa i Modlina to sygnał dla bogatych właścicieli gruntów w innych lokalizacjach, by przeprowadzili analizy i partycypowali w budowie lotniska — uważa anonimowy ekspert.
Za rok decyzja
Ostateczna decyzja ma zapaść do końca roku. Ministerstwo Infrastruktury szacuje, że koszt nowego lotniska wyniesie 1,3-2 mld EUR (6,1-9,5 mld zł). Rząd zamierza zapłacić za grunt, a reszty środków oczekuje od inwestorów.
— Zdajemy sobie sprawę, że ceny mogą zacząć gwałtownie rosnąć. Rozważamy zwrócenie się do parlamentu o ustawowe uregulowanie zakupu gruntów — zapowiada wicepremier Pol.
Lotniskiem będzie zarządzać prywatna spółka, w której udziały będą mieć Polskie Porty Lotnicze. Marek Pol przewiduje, że lotnisko zacznie działać raczej w 2015 r. niż w 2010 r. Budowa potrwa 2-3 lata. Z lotniska do centrum Warszawy będzie można dotrzeć w 15 min. Docelowo port będzie obsługiwał 70 mln pasażerów, przeprowadzając 0,5 mln operacji rocznie.