Dwie prędkości przez lenistwo

opublikowano: 23-07-2014, 00:00

POLSKA W UE: Spóźnianie stanowienia prawa to w Polsce plaga przede wszystkim wykonawczych rozporządzeń.

Ale ta statystyka jest zafałszowana, ponieważ przekroczenie daty wydania aktu wykonawczego łatwiej stwierdzić — termin często bywa zapisany od razu z delegacją ustawową. Trudniej wskazać taki konkret w razie spóźniania samej ustawy. Chyba że chodzi o implementację dyrektywy unijnej. Właśnie takim bardzo szkodliwym dla obywateli przekroczeniem terminu jest brak transgranicznej ustawy zdrowotnej. Polacy powinni uzyskać prawo do refundowanego przez NFZ leczenia się za granicą już w październiku 2013 r. Wygląda na to, że spóźnienie znacznie przekroczy rok.

Fot. Bloomberg
Fot. Bloomberg
None
None

Marszałek Sejmu zobowiązała komisję zdrowia do przedłożenia sprawozdania do głosowania izby do końca lipca.

Czyli ustawa i tak nie zostałaby przyjęta na trwającym posiedzeniu, ostatnim przed wakacjami, ale byłaby pewność, że stanie się to zaraz po przerwie, czyli 27 sierpnia. Komisja jednak odłożyła zajęcie się sprawozdaniem podkomisji ze względu na wprowadzenie do rządowego projektu wielu poprawek i konieczność zebrania ekspertyz. Z jednej strony legislacyjna dbałość jest zjawiskiem sprzyjającym finalnemu kształtowi ustawy, ale z drugiej — akt tak bardzo spóźniony powinien być oczkiem w głowie władzy i posuwać się do przodu ekspresowo. Tymczasem nikt się nie spieszy, bo każdy miesiąc poślizgu to zysk dla NFZ. Tak oto władza przez własne lenistwo wprowadza podział Unii Europejskiej na obszary dwóch prędkości i umieszcza polskich pacjentów w strefie upośledzonej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane