Dymisji nie było a złoty słabnie

Marek Nienałtowski
opublikowano: 2003-06-11 00:00

Wtorkowa sesja przyniosła ponowną przecenę naszej waluty. Skala deprecjacji złotego była jednak o wiele skromniejsza niż w poniedziałek. Cena euro w ciągu dnia ulegała wahaniom w zakresie 4,4380-4,4955 zł, sięgając najwyższego poziomu od 12 listopada 1999 r. Cena dolara poruszała się w przedziale 3,7890-3,8315 zł.

Po poniedziałkowej wypowiedzi premiera Leszka Millera o możliwości wprowadzenia podatku liniowego oraz zapowiedzi przesunięcia kontroli nad polityką gospodarczą z resortu finansów do gospodarki na rynku wzrosło przekonanie, że dymisja Grzegorza Kołodki jest coraz bliższa. Podczas wtorkowego handlu rynek z niepokojem oczekiwał na wynik posiedzenia rządu, na którym minister finansów przedstawiał Program Naprawy Finansów Publicznych. Wśród inwestorów panowała powszechna opinia, że w przypadku jego nieprzyjęcia Grzegorz Kołodko ustąpi ze stanowiska. Minister finansów stwierdził, że pozostanie tak długo, jak długo będzie mógł realizować własny, a nie cudzy program gospodarczy.

Rynek złotego skupiony na rozwoju wydarzeń na krajowej scenie politycznej zbagatelizował decyzję Narodowego Banku Węgier o podwyższeniu poziomu głównej stopy procentowej o 100 pkt bazowych, do 7,5 proc. Podwyższenie stóp na Węgrzech ma po pierwsze wzmocnić forinta, po drugie umożliwić realizację celu inflacyjnego. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 3,8115 zł, a euro na 4,4575 zł. Posiedzenie rządu nie skończyło się przed zamknięciem sesji.

W obecnej sytuacji zawieranie jakichkolwiek transakcji jest bardzo ryzykowne. Na rynku jest bardzo nerwowo. Dalszy los złotego uzależniony jest od ewentualnych zmian w rządzie, a także od głosowania nad wotum zaufania dla rządu w piątek.

W Azji we wtorek na rynku jena, podobnie jak na kursie EUR/USD, niewiele się działo. W ciągu dnia kurs JPY/USD ulegał wahaniom w zakresie 117,85–118,37. Wiceminister finansów ds. międzynarodowych Zembei Mizoguchi odmówił komentarza, czy władze Japonii podjęły ostatnio interwencje na rynku. Część analityków jest przekonana, że do ukrytej sprzedaży jenów doszło w ostatni piątek po południu czasu polskiego. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 117,85 JPY.

Kurs USD/JPY ma szansę zniżkować w kierunku poziomów 117,35 i 116,85. Uwaga na interwencje!

W Europie podczas wtorkowej sesji notowania europejskiej waluty do dolara nieznacznie spadły. Kurs EUR/USD zniżkował z 1,1741 do 1,1683. W ciągu dnia nie publikowano ważniejszych danych makroekonomicznych, a uczestnicy rynku z niepokojem oczekiwali na zaplanowaną na późne popołudnie i wieczór czasu polskiego serię wystąpień przedstawicieli banku centralnego USA. Inwestorzy spodziewali się, że mogą dać oni sygnał o możliwej obniżce stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu 24 i 25 czerwca. W centrum zainteresowania znalazło się przede wszystkim wystąpienie szefa Fed.

Alan Grennspan tydzień wcześniej nie wykluczył obniżenia stóp w Stanach Zjednoczonych, co miałoby zabezpieczyć gospodarkę USA przed groźbą wystąpienia deflacji. Podobnych deklaracji spodziewano się od zasiadających zarówno w Radzie Gubernatorów, jak i Komitecie Otwartego Rynku Fed Edwarda Gramlicha, Donalda Kohna oraz Rogera Fergusona. O godz. 17.00 euro wyceniane było na 1,1695 USD.

Od strony technicznej notowania europejskiej waluty do dolara mają szansę na jeszcze nieznaczny spadek w okolice 1,1630. Kurs EUR/USD poniżej poziomu 1,1680 stanowi jednak okazję do ponownych zakupów euro.