Dynamika eksportu wódek przestała drastycznie spadać

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2001-01-04 00:00

Dynamika eksportu wódek przestała drastycznie spadać

W ciągu dziewięciu miesięcy 2000 r. wartość zagranicznej sprzedaży wódki wyniosła 21,8 mln USD (89,1 mln zł). Producenci odetchnęli — eksport mocnych alkoholi przestał drastycznie spadać. W 2001 roku ma być lepiej.

Do końca września 2000 roku eksport polskich wódek spadł o 9,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 1999 r. Jego wartość wynosi obecnie 21,8 mln USD (89,1 mln zł). Dynamika spadku zagranicznej sprzedaży jest jednak coraz mniejsza. Dla przykładu, w pierwszym półroczu 2000 eksport — w porównaniu z analogicznym okresem 1999 r. — spadł aż o 24,3 proc. i wyniósł około 60 mln zł. Jeśli tendencja się utrzyma, to w tym roku uda się zahamować spadek zagranicznej sprzedaży wódek.

W tym segmencie alkoholowego rynku bilans wymiany handlowej jest dla nas korzystny. Do końca września do Polski sprowadzono mocne trunki za 8,6 mln USD (35 mln zł). Oznacza to, że nadwyżka eksportu nad importem sięga 13,2 mln USD (53,9 mln zł).

Obietnice Agrosu

Wszystko wskazuje na to, że zagraniczna sprzedaż alkoholi wysokoprocentowych będzie jeszcze wyższa. Do tej pory eksportem wielu marek zajmował się Agros. Pierre Denetre, prezes giełdowego holdingu, nie ukrywa jednak, że Agros ma słabe kanały dystrybucji. Średnioroczna wartość przychodów giełdowej spółki z eksportu wódek sięga więc jedynie 10-12 mln USD (41-49 mln zł). Obecnie jednak zagraniczną sprzedażą Wyborowej i Żubrówki zajmie się inwestor Agrosu — francuski Pernod Ricard, który obiecuje co najmniej podwoić obroty.

Eksportowe marki

Podobnie obiecujące perspektywy mają przed sobą wódki Belvedere i Chopin. Do tej pory najlepiej sprzedawały się one w USA. Przychody z ich detalicznej sprzedaży osiągają rocznie 75 mln USD (306,7 mln zł). Obecnie prawa do dystrybucji tych marek na innych rynkach ma Moet Hennessy, należący do francuskiej grupy LVMH.

— Nasze obroty — jako producenta — ze sprzedaży za granicą wódki Chopin wynoszą rocznie około 5 mln USD (20,4 mln zł). Według szacunków, mogą w tym roku wzrosnąć co najmniej o 50 proc. — uważa Waldemar Durakiewicz, dyrektor Polmosu Siedlce.