
Scherr stwierdził, że stanowisko amerykańskiego giganta bankowego pozostaje niezmienione wobec inflacji, której wzrost ocenia jako tymczasowy, ale przyznał, że istnieje ryzyko przegrzania.
W wielu obszarach widzimy naprawdę poważny wzrost cen, jak choćby w przypadku motoryzacji czy w innych obszarach dotkniętych Covid, takich jak hotele i linie lotnicze. Z jednej strony to wynik niedoborów części, wzrostu kosztów surowców z drugiej zaś prób zrekompensowania poniesionych w trakcie pandemii strat. W większości jednak to tylko czasowy wyskok, ale niskie – jak do tej pory – ryzyko inflacyjne, nie jest czymś obok czego można przejść obok – powiedział Scherra.
W jego opinii, Fed i inne banki centralne są w stanie poradzić sobie z obecnym ryzykiem.
Według zaprezentowanych w czwartek danych przez Departament Pracy, w maju inflacja konsumencka (CPI) przyspieszyła do 5 proc. z 4,2 proc. miesiąc wcześniej przebijając prognozę na poziomie 4,7 proc. Z kolei inflacja bazowa nie obejmująca cen żywności i energii wyniosła 3,8 proc. w ujęciu rocznym co jest najwyższą wartością od 28 lat.