Spekuluje się, że decyzja Trevora Miltona podyktowana została chęcią ochrony firmy i jego inwestycji. Milton jest największym akcjonariuszem Nikola, amerykańskiego startupu z branży motoryzacyjnej, który przymierza się do produkcji pickupów i ciężarówek napędzanych ogniwami paliwowymi.

W ostatnich dniach o firmie sporo się mówiło w mediach. Wpierw po tym jak spółka ogłosiła szacowaną na 1 mld USD inwestycję General Motors, amerykańskiego giganta motoryzacyjnego otwierającą partnerstwo strategiczne.
Później pojawił się raport Hindenburg Research w którym stwierdzono, że spółka to jedno wielkie oszustwo i wprowadza inwestorów w błąd. W końcu firma została pozwana przez jednego z inwestorów, a w badanie sprawy miał się włączyć Departament Sprawiedliwości.
Na akcjach spółki mamy do czynienia z prawdziwym rollercoasterem. Jak do tej pory, we wrześniu cena walorów zjechała o 16 proc. i 49 proc. w tym kwartale, ale w przeciągu ostatniego roku zysk na akcjach sięga 231 proc.