Dysonans w mieszkaniach. Ceny ofertowe rosną, transakcyjne idą w dół

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2023-05-16 20:00

Stawki, jakich oczekują za 1 m kw. sprzedawcy, są coraz wyższe. W ostatecznym rozrachunku wygrywa jednak kupujący.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak w I kw. 2023 r. zmieniły się ceny mieszkań
  • co zdaniem deweloperów będzie się z nimi działo w nadchodzących miesiącach
  • jak pod względem dostępności mieszkań wypadamy na tle Europy
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W I kw. 2023 r. średnia cena transakcyjna nowego mieszkania w siedmiu największych polskich miastach wyniosła 11 346 zł — wynika z najnowszych danych Narodowego Banku Polskiego. To o 0,7 proc. mniej niż w IV kw. 2022 r., gdy metr kosztował średnio 11 427 zł. W przypadku lokali używanych spadek był większy i wyniósł 1,4 proc. — z 10 366 do 10 221 zł.

Wzrosły natomiast ceny ofertowe — na rynku pierwotnym o 1,9 proc. (z 11 695 do 11 919 zł), a na wtórnym o 1,6 proc. (z 11 495 do 11 684 zł).

Mniejsze utrudnienie:
Mniejsze utrudnienie:
Analitycy serwisu GetHome.pl podkreślają, że choć odsetek Polaków mieszkających w przeludnionych lokalach jest nadal wysoki, to od 2010 r. zmniejszył się o 12 pkt proc.
Adobe Stock

Na zwyżki wskazują także dane redNet Property Group i serwisu TabelaOfert.pl, z których wynika, że od grudnia 2022 r. do kwietnia 2023 r. ceny nowych mieszkań urosły realnie o 5,4 proc. we Wrocławiu, o 4,8 w Krakowie, o 3,1 w Warszawie, o 2,5 w Poznaniu i o 2,1 proc. w Gdańsku.

— Wyniki badań pokazują, że deweloperzy najpierw rezygnowali z rabatów, a dopiero potem zaczęli podwyższać ceny. To nie jest jednak tak, że chcą sprzedawać drogo. Chcą po prostu uzyskać określoną marżę, tymczasem właściciele gruntów robią rozeznanie na rynku i oferują takie stawki, na jakie — według ich wiedzy — deweloper będzie mógł sobie pozwolić. To jest windowanie cen — mówi Robert Chojnacki, prezes redNet Property Group.

Firma poprosiła także 120 deweloperów o prognozy, dotyczące cen mieszkań w najbliższych sześciu miesiącach. Aż 76,3 proc. spodziewa się, że pójdą w górę, 23,7 proc. prognozuje stabilizację. Nikt nie wieszczy natomiast spadku. Sytuacja wygląda nieco inaczej w przypadku sprzedaży. Choć dokładnie trzech na czterech deweloperów spodziewa się większych obrotów, a 19,7 proc. uważa, że sytuacja się nie zmieni, to 5,3 proc. szykuje się na spadek liczby klientów.

Eksperci zwracają jednocześnie uwagę, że sytuacja mieszkaniowa Polaków wciąż pozostawia wiele do życzenia.

— Jednym ze wskaźników, który zdaniem wielu ekspertów najlepiej oddaje stopień zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych w danym kraju, jest liczba mieszkań na 1000 osób. Z danych GUS wynika, że ten wskaźnik zwiększył się po 2004 r. z 332 do 405, zaś powierzchnia mieszkań na osobę z niespełna 23 do ponad 30 m kw. Choć nadrabiamy cywilizacyjny dystans do wielu zachodnich krajów UE, to wciąż wyraźnie od nich odstajemy. Wskaźnik pokazujący odsetek populacji żyjącej w przeludnionych mieszkaniach na przykład jest u nas jednym z najwyższych w UE — wynosi aż 35,7 proc. Według Eurostatu gorzej jest tylko w Bułgarii i Rumunii oraz Łotwie — mówi Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl.