W trakcie wczorajszej sesji akcje LPP traciły 2 proc., a Redana nawet ponad 16 proc. Najmocniej trzymał się kurs Artmana (+2 proc.). Walory dystrybutorów odzieży nie cieszą się jednak ostatnio nadzwyczajnym zainteresowaniem inwestorów. Od majowego szczytu akcje Redana znajdują się w trendzie spadkowym, a po przełamaniu ważnego wsparcia 16 zł notowania zeszły poniżej 14 zł. LPP po wybiciu dołem z konsolidacji przełamał wsparcie 500 zł, spadając do 480 zł. W ciągu trzech miesięcy strata wyniosła 7 proc. Niewiele lepiej zachowywały się papiery najmniejszego w tym gronie Artmana, które od chwili debiutu na początku czerwca zniżkowały o 5 proc. WIG w tym czasie wzrósł o ponad 3 proc.
Przecenę walorów dystrybutorów odzieży najprościej wytłumaczyć złą pogodą i w związku z tym mniejszym popytem i koniecznością szybszych wyprzedaży. Z drugiej strony, wynikom spółek sprzyja umocnienie złotego. Import produktów z Azji rozliczany jest głównie w dolarze, za wynajem powierzchni handlowych firmy płacą w większości w euro. W drugim półroczu wygaśnie także negatywny wpływ wcześniejszych zakupów jesienno-zimowych kolekcji. Firmy spieszyły się z zakupami przed 1 maja, kiedy wprowadzono kontyngenty na odzież sprowadzaną z Dalekiego Wschodu.
Inwestorzy z coraz większym dystansem podchodzą do prognoz finansowych spó-łek na ten rok. Artman już kilka tygodni temu spuścił z tonu i przyznał, że nie będzie w stanie zrealizować obietnic. Przychody, zamiast 109, mają wynieść 106 mln zł, a zysk netto 4,8, a nie 6 mln zł. Nawet jednak o te rezultaty będzie trudno. Zarząd gdańskiego LPP, przed którym w II półroczu stoi zadanie osiągnięcia 60 proc. zakładanych przychodów i blisko 80 proc. zysku netto, nie traci tymczasem optymizmu i zapowiada, że prognozy nie są zagrożone. Firma jak zwykle liczy na wzmożony przedświąteczny popyt. Kotwicą dla wyników nie powinna być nowa marka Cropp, wprowadzana od kilku miesięcy na rynek. Pierwsze cztery miesiące przyniosły 10 mln zł sprzedaży. Zysk ma się pojawić już w przyszłym roku.
Najbliżej wypełnienia obietnic jest łódzki Redan, który zrealizował już 46 proc. oczekiwanej sprzedaży. W kolejnych okresach wzrostom obrotów powinien sprzyjać rozwój sprzedaży poprzez hipermarkety. Marże w tym sektorze dystrybucji nie są jednak duże, dlatego ucieczka graczy od papierów spółki może być efektem niewiary w realizację założonego zysku. Zwłaszcza, że licząc rok do roku skonsolidowany zysk na czysto spadł o 32 proc.