Dywidendowe nowinki na warszawskiej giełdzie

opublikowano: 10-12-2018, 22:00

Wkrótce na GPW pojawią się indeksy-marzenie: przez większą część roku będą rosły, odzwierciedlając przyrost dywidend z akcji

Większość wiodących giełd oblicza tego typu indeksy, dlatego wydaje nam się naturalnym, by obliczała je również GPW — mówi Piotr Borowski, członek zarządu warszawskiej giełdy, która od 27 grudnia publikować będzie trzy nowe indeksy: WIG20dvp, mWIG40dvp i sWIG80dvp. Wartość początkową wszystkie będą mieć ustawioną na poziomie zero. Później będą już tylko systematycznie, czasem skokowo rosnąć wraz z przyznawaniem przez poszczególne spółki prawa do dywidendy za dany rok. Wartość premii dla akcjonariuszy będzie przeliczana na punktu indeksowe, aż do pierwszej sesji po trzecim piątku grudnia — wtedy dywidendowy rok będzie formalnie zamykany i indeks wracać będzie do wartości zero. Naliczanie zacznie się od nowa, bo indeksy nie będą kumulować dywidend z lat poprzednich.

— Dzięki temu inwestorzy otrzymają możliwość analizowania poziomu dywidendy z poszczególnych indeksów — mówi Piotr Borowski.

GPW publikuje obecnie indeks WIG20 TR, gdzie skrót „TR” pochodzi od „Total Return”, oznaczającego całkowity dochód z akcji — nie tylko zmianę ceny, lecz także dochód z tytułu dywidend (w tym ich reinwestycję) oraz dochody z tytułu praw poboru. Sam WIG20 uwzględnia tylko ceny transakcji akcjami, jest więc indeksem cenowym. W tabelach znaleźć można także inny indeks WIGdiv, grupujący akcje spółek, regularnie wypłacających dywidendę. Obliczany jest podobnie jak WIG20 TR, tyle że spektrum spółek nie jest ograniczone tylko do blue chipów. WIG20dvp (a także mWIG40dvp i sWIG- 80dvp) uwzględniać będzie tylko dywidendy, w tym zaliczki na poczet dywidendy oraz dywidendy zawierające warunek jej wypłaty. Jeśli dana spółka zostanie w ciągu roku wykluczona z indeksu, to dywidenda, do której prawo przyznała, nie będzie usuwana z indeksu. W nowe indeksy nie będzie można bezpośrednio zainwestować, GPW liczy natomiast, że za jakiś czas staną się one podstawą do stworzenia kontraktów terminowych. Władze GPW zastrzegają, że przygotowanie takiego kontraktu trwa co najmniej kilka miesięcy. Pewne jest, że trzy indeksy dywidend to dopiero przedsmak wysypu indeksów.

— Obserwując zainteresowanie ETF dostrzegamy sens robienia nowych indeksów. Powstał pierwszy polski ETF, co otwiera drogę kolejnym oferującym ten typ funduszy. Pracujemy nad m.in. indeksem regionalnym. Otrzymaliśmy także grant z Ministerstwa Nauki, który musimy wykorzystać do września 2019 r. Przygotowujemy coś absolutnie unikatowego — mówi Marek Dietl, prezes GPW, który szczegółów nie zdradza, zaznacza jedynie, że „projekt dziarsko się rozwija”.

Powstaną także indeksy branżowe — dla sektorów: technologicznego, finansów, surowców i energetyki. Nie zastąpią jednak obliczanych już obecnie WIG-Informatyka, WIG-Banki, WIG-Górnictwo i WIG-Energia, ale wyłuskają najbardziej płynną elitę z poszczególnych indeksów. Wszystko po to, by mogły stanowić bazę dla atrakcyjnych dla inwestorów instrumentów pochodnych.

— Wprowadzanie kolejnych indeksów nie wnosi szczególnie dużo wartości, ale też nie wydaje mi się, żeby miały komuś szczególnie przeszkadzać. Być może znajdą się instytucje, dla których takie indeksy będą miały zastosowanie, ale raczej nie będzie to szerokie grono. Kluczowe dla inwestorów indeksy od lat pozostają niezmienne — komentuje Łukasz Jańczak, analityk Ipopema Securities.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Dywidendowe nowinki na warszawskiej giełdzie