Na początku czerwca pewien inwestor kupił pakiet akcji TP. Płacił po 15,5 zł za papier. Wabikiem okazała się zbliżająca się wysoka dywidenda w wysokości 1,5 zł na akcję. Co prawda po przyznaniu prawa do dywidendy giełdowy kurs telekomunikacyjnej spółki spadł o jej wartość, ale dzisiaj wynosi już prawie 17 zł (wycenie pomogły lepsze, niż się spodziewano, kwartalne wyniki finansowe). Uwzględniając dywidendę, inwestor jest na 19-procentowym plusie (nie licząc podatku).
Według ekspertów znanego amerykańskiego banku inwestycyjnego są przynajmniej trzy powody, aby obecnie zainteresować się spółkami dywidendowymi. Po pierwsze — w ostatnich miesiącach nastąpiła znacząca poprawa zyskowności w firmach. Po drugie — wystarczy rzut oka na bilanse korporacji, by przekonać się, że obecnie śpią one na kasie. I kolejny argument "za": mamy cykliczne odbicie w sektorze finansowym. "Branża finansowa odpowiada za ostry spadek dywidend w 2008 r. i kluczowy dla ich wzrostu w przyszłości" — przekonują analitycy JP Morgan.
Więcej w piątkowym Pulsie Biznesu.