Działać normalnie i mówić prawdę

MIR, MAZ
31-08-2007, 00:00

Ryszard Krauze jest twarzą swego imperium. Zarzuty wobec niego dotkną więc także jego firm. Eksperci zalecają: w grupie powinien więc powstać sztab antykryzysowy, by przygotować się do obrony. Firma nie może nic ukrywać i udawać, że nic się nie stało. I mówić prawdę.

Ryszard Krauze jest twarzą swego imperium. Zarzuty wobec niego dotkną więc także jego firm. Eksperci zalecają: w grupie powinien więc powstać sztab antykryzysowy, by przygotować się do obrony. Firma nie może nic ukrywać i udawać, że nic się nie stało. I mówić prawdę.

„Puls Biznesu”: Czy wobec decyzji o zatrzymaniu Ryszarda Krauzego w firmach, w których jest on udziałowcem, powinno się powołać jakieś sztaby kryzysowe?

Adam Łaszyn, wiceprezes Związku Firm Public Relation i prezes Alert Media Communication: Oczywiście, i to jak najszybciej. Nikt nie ma wątpliwości, że między Ryszardem Krauzem a tymi spółkami istnieją dość silne związki.

Co taki sztab powinien zrobić przede wszystkim?

Kluczem będą zarzuty nie tyle wobec samej osoby Ryszarda Krauzego, ile wobec prowadzonych przez niego biznesów. Zarzuty mogą dotyczyć firm. Sztaby powinny jak najszybciej ustalić, o co firmy mogą być podejrzane, atakowane i przygotować się do obrony.

W jaki sposób biznesmen może odbudowywać swój wizerunek?

Nic nie jest przesądzone. Proszę pamiętać, że oskarżony Roman Kluska stał się ikoną polskiej przedsiębiorczości. Myślę jednak, że Ryszardowi Krauzemu bardziej niż dobry PR przydałby się dobry prawnik.

„Puls Biznesu”: Wydano już postanowienie o zatrzymaniu i postawieniu zarzutów Ryszardowi Krauzemu. Jak należy postępować w sytuacji kryzysowej, w jakiej znalazło się jego imperium?

Piotr Czarnowski, prezes First Public Relations : Firma powinna działać normalnie i takie też wysyłać komunikaty. Nie może też nic ukrywać i udawać, że nic się nie stało. Należy mówić prawdę, ale nie wychodzić przed szereg. Jeżeli firma tak komunikuje się z otoczeniem, nic poważnego nie powinno jej grozić.

Tyle że Krauze nie jest zwykłym biznesmenem...

To prawda. W Polsce niewątpliwie jest twarzą swojej firmy. Jednak w normalnym kraju póki komuś nie zostaną postawione twarde zarzuty i nie zostaną udowodnione, nie powinny one w znaczący sposób oddziaływać na taką firmę, jak Prokom. Problem w tym, że w Polsce każde oskarżenie wywołuje negatywne skutki. Niemniej jednak Ryszard Krauze to przedsiębiorca międzynarodowy i nie jestem pewien, czy rynek polski jest dla niego najważniejszy.

Jak zareagują rynki zagraniczne?

Tam, w przeciwieństwie do Polski, jego nazwisko nie jest bezpośrednio kojarzone z firmami, którymi zarządza. Dlatego ta sytuacja kryzysowa nie powinna im raczej zaszkodzić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIR, MAZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Działać normalnie i mówić prawdę