Dzięki Stanom sesje w Europie kończyły się wzrostami

opublikowano: 2003-05-09 19:00

Przez niemal całą piątkową sesję na europejskich giełdach przewagę miała podaż. Wzrosty w pierwszej fazie notowań na Wall Street całkowicie zmieniły nastroje rynku. Ostatecznie tydzień na europejskich giełdach zakończył się wzrostami.

Europejskie giełdy niemal przez całą piątkową sesję notowały przewagę spadków kursów. Spowodowały to rosnące obawy negatywnych skutków wzmocnienia euro wobec dolara. Czwartkowa decyzja ECB o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie spowodowała dalsze umocnienie się euro wobec dolara. Jest ono obecnie notowane najwyżej wobec amerykańskiej waluty od czterech lat.

Po stronie spadków znalazły się akcje spółek, które są mocno zaangażowane na amerykańskim rynku. Spadła cena papierów trzeciej europejskiej spółki ubezpieczeniowej, holenderskiego Aegon. Analitycy Goldman Sachs obnizyli jego rekomendację właśnie w związku ze spadkiem kursu dolara. Szacuje się, że 60 proc. zysków spółki generowanych jest właśnie w USA.

Spadła cena papierów szwajcarskiego koncernu chemicznego Clariant. Drugi na świecie producent specjalistycznych chemikaliów prawie 25 proc. sprzedaży realizował na amerykańskim rynku. Tymczasem wartość dolara wobec franka szwajcarskiego spadła od początku roku o 18 proc.

Przepustką do wzrostu było w piątek podniesienie rekomendacji akcji. Tak stało się w przypadku BMW. Niemiecki producent aut luksusowych został pozytywnie oceniony przez analityków Morgan Stanley mimo blisko 20 proc. spadku zysku w pierwszym kwartale.

Wyraźnie zdrożały akcje ABN Amro. Rekomendację akcji holenderskiej grupy finansowej podnieśli analitycy Deutsche Banku.

Ciekawie wyglądały w piątek notowania spółek branży komórkowej. Credit Suisse First Boston podtrzymał swoją rekomendację dla Nokii. Z powodu różnic czasowych papiery spółki na parkietach w Londynie i Helsinkach zakończyły notowania spadkami. W Sztokholmie i Frankfurcie, który kończy notowania najpóźniej w Europie, ich cena wzrosła.

Goldman Sachs obniżył w piątek rekomendację dla całej branży komórkowej. Wyłączył z niej jednak brytyjskich operatorów Vodafone, MMO2 i Orange. Inwestorzy docenili to i ich akcje zdrożały.

MD