Dzięki USA giełdy w Europie kończą sesje wzrostami

opublikowano: 2003-05-27 19:06

Największe europejskie giełdy zakończyły wtorkowe notowania wzrostami, choć przez większą cześć sesji główne indeksy rynków znajdowały się poniżej poziomów ostatnich zamknięć. Udany finał wtorkowych notowań to zasługa zdecydowanych wzrostów w pierwszej fazie notowań na Wall Street, co wiązało się z zaskakująco dobrymi danymi makroekonomicznymi.

Rzut oka na wykres dzienny głównych indeksów europejskich giełd wystarczy, aby zidentyfikować przyczynę poprawy nastrojów inwestorów. Popyt zaatakował dopiero po otwarciu notowań na giełdach w USA, kiedy okazało się, że lepsze niż oczekiwano dane o sprzedaży domów w kwietniu oraz wzrost wskaźnika nastrojów konsumentów do najwyższego poziomu od sześciu miesięcy skłoniły amerykańskich inwestorów do kupowania akcji.

Wcześniej na europejskich giełdach utrzymywały się spadki, co uzasadniano ponownym spadkiem wartości dolara wobec euro. We wtorek inwestorzy dowiedzieli się, że władze Europejskiego Banku Centralnego (ECB) nie widzą nic złego w tak wyraźnej aprecjacji wspólnej europejskiej waluty. Ponadto wzrosły obawy, że oczekiwane ciecie stóp procentowych w czerwcu nie zmieni obecnej sytuacji. Lucas Papademos, wiceprezydent ECB powiedział, że ostatnie umocnienie się euro wobec dolara jest dzwierciedleniem różnic kondycji ekonomicznej USA i Eurolandu. Ernst Weltke, prezes Bundesbanku stwierdził tymczasem, że kurs wymiany 1,18 USD za euro jest 'neutralny' dla eksportu. Rynek walutowy odebrał to jako zapowiedź biernej postawy wobec dalszego umacniania się euro. W pierwszej fazie wtorkowych notowań jego kurs wobec dolara wzrósł nawet do historycznego maksimum 1,1911 USD.

Inwestorzy z rynków akcji pozbywali się papierów spółek, które znaczną część wyników generują na rynku amerykańskim. Przez niemal całą sesję taniały akcje niemieckiego koncernu farmaceutycznego Bayer, który prawie 30 proc. sprzedaży generuje w USA. Niemal do końca sesji taniały także papiery francuskiego ubezpieczyciela, spółki Axa. Prawie 20 proc. jej przychodów pochodzi z amerykańskiego rynku. Po otwarciu notowań na giełdach w USA papiery Axy odrobiły jednak straty i na zamknięciu drożały o prawie 1,2 proc.

Staniały akcje banków. Analitycy Merrill Lynch zwrócili uwagę, że zaskakująco mało europejskich spółek branży, działających w USA, jest zabezpieczonych od ryzyka kursowego. Na giełdzie paryskiej w dół poszła cena papierów Societe Generale i BNP Paribas. Ten ostatni poinformował w poniedziałek o zamiarze sprzedaży 16 proc. akcji Credit Lyonnais, o przejęcie którego rywalizował z Credit Agricole jeszcze na początku tego roku. Kursy tych banków także spadły.

Niewielkim wzrostem ceny kończyły notowania papiery Fortis. Przez niemal całą sesję taniały, co wiązało się z informacją o znacznej stracie belgijskiego banku w pierwszym kwartale po tym, gdy odpisał on wartość nietrafnych inwestycji.

Na giełdzie w Londynie w dół poszła cena papierów Vodafone Group. Jeden z największych na świecie operatorów komórkowych poinformował we wtorek o mniejszym niż oczekiwano zysku w roku rozrachunkowym zakończonym w marcu.

MD