Dzień świstaka w Kompanii Węglowej

Grudzień 2015 r. jest jak grudzień 2014. Rząd ponownie pracuje nad Nową Kompanią Węglową, a w jej akcjonariacie znów chce mieć energetykę

Rok temu, 5 grudnia, Krzysztof Sędzikowski objął stery w Kompanii Węglowej (KW). Najpierw został p.o. prezesa, a 13 grudnia pełnoprawnym szefem największej firmy górniczej w Unii Europejskiej. Pewnie się nie spodziewał, że rok później… będzie w punkcie wyjścia.

DROGA JEST TYLKO JEDNA:
Zobacz więcej

DROGA JEST TYLKO JEDNA:

Na szczeblu politycznym zaszła w Polsce diametralna zmiana i PiS pokonało w wyborach PO. W węglu zmiany kierunku jednak nie ma — jedynym ratunkiem dla sektora jest połączenie go z energetyką. Rząd, który ma przed sobą czteroletnią kadencję, ma szanse zrobić to skutecznie. BLOOMBERG

— Wracamy do koncepcji Nowej Kompanii Węglowej (NKW), zarządzającej 11 kopalniami, z kilkoma inwestorami w akcjonariacie. To plan praktycznie identyczny z tym, który poprzedni rząd przedstawił w styczniu 2015 r. — mówią nasi rozmówcy, zbliżeni do ministerstwa skarbu i ministerstwa energetyki. Takie intencje można też wyczytać ze słów Grzegorza Tobiszowskiego, wiceministra energetyki.

— Chcemy kontynuować powstanie Nowej Kompanii — cytowała go w piątek PAP. Gdyby rok temu któryś z pracujących nad węglem menedżerów wyjechał, a dziś wrócił do pracy, nie od razu odnotowałby różnicę.

Energetyka znów musi

W ekipie, która rok temu zakasywała rękawy do pracy nad uzdrawianiem sektora, odnalazłby te same twarze — Krzysztofa Sędzikowskiego w roli szefa KW i Wojciecha Kowalczyka w roli pełnomocnika rządu ds. górnictwa węgla kamiennego. Mimo zmian politycznych, obaj zachowali dotychczas stanowiska. Sędzikowski złożył wprawdzie dymisję z datą 31 grudnia 2015 r., ale nie można wykluczyć, że poprowadzi KW również w kolejnych miesiącach. Na etapie wdrażania się jest natomiast rządowa „nowa twarz”, czyli Grzegorz Tobiszowski. W tym tygodniu wybiera się, po raz pierwszy, na rozmowy w Brukseli, która interesuje się polskim węglem z punktu widzenia pomocy publicznej. Nie ma zaś w ekipie Rafała Baniaka, wiceministra skarbu w poprzednim rządzie, mocno wówczas zaangażowanego w rozmowy ze związkami. Plan działania dawny menedżer też znałby na pamięć. Rok temu filarem całej operacji było utworzenie tzw. Nowej Kompanii Węglowej i wniesienie 11 najlepszych kopalni. NKW nigdy nie powstała, ale obecny priorytet rządu… to znów NKW. Ci, którzy mają w tym wszystkim pomóc, to też starzy znajomi. Firmy energetyczne już rok temu wytypowano do roli dawców gotówki, czyli inwestorów dla NKW. Schyłek rządów PO-PSL zachęcił jednak energetyków do oporu i ten plan upadł. Rządowi PiS, silnemu i z perspektywą czteroletniej kadencji przed sobą, energetyka okazuje wolę współpracy.

— Plan zakłada bezpośrednie objęcie udziałów w NKW przez energetykę, a także szukanie inwestorów prywatnych — mówią nasi rozmówcy, przy czym najchętniej wskazują — jak rok temu — na PGE. Poza tym na liście wspierających KW jest, tradycyjnie, państwowy Węglokoks (KW ma wobec niego ok. 0,5 mld zł zobowiązań,które mają zostać skonwertowane na udziały). Nowym elementem jest zaś Towarzystwo Finansowe Silesia, państwowy fundusz, który ma zapewnić KW finansowanie pomostowe (ok. 700 mln zł, wypłacane w transzach). Znajomo brzmią również daty. Grzegorz Tobiszowski zapowiada, że NKW powstanie „najpóźniej do połowy 2016 r.”. O czerwcu, tyle że 2015 r., mówiono też przed rokiem.

Czas stracony czy nie?

Wrażenie déją vu jest silne, podobnie jak wrażenie straconego dla KW roku. Nie był jednak zupełnie stracony. Po pierwsze, gigant pozbył się kopalni przynoszących największe straty — przejęła je Spółka Restrukturyzacji Kopalń (dla jednej z kopalni, Brzeszcz, jest już inwestor — energetyczny Tauron). Po drugie, układa się z bankami. Umowa standstill, czyli rodzaj wakacji od zobowiązań, daje KW ulgę do kwietnia. Do tego czasu dopięte musi być finansowanie pomostowe i utworzona NKW. Po trzecie, KW delikatnie restrukturyzuje zatrudnienie i model pracy — w jednej z kopalni wprowadziła sześciodniowy tydzień pracy. Niewiele, ale przypomnijmy, że o prawdziwych zmianach w KW decyduje polityka. Tak było, kiedy w styczniu 2015 r. związki KW protestami wymusiły na rządzie porozumienie gwarantujące utrzymanie przy życiu wszystkich nierentownych kopalni. Obserwator może mieć też silne wrażenie cudu. Jak to się stało, że po roku bankrut nadal żyje? Proste. Po pierwsze, KW rozpętała wojnę cenową, wyprzedając zapasybez oglądania się na cenę. Po drugie, opóźnia płatności dla dostawców. Po trzecie, energetyka przedpłaca KW dostawy węgla („w niewielkiej skali!” — przekonują jednak źródła w KW i w samej energetyce). Szczegółowych danych o finansach KW jednak brak. Wiadomo jedynie, że zadłużenie wzrosło w porównaniu z 4,2 mld zł na koniec 2015 r. o 1-2 mld zł.

Ratowanie JSW i KHW

Jeśli trwanie KW przy życiu jest cudem, to ten cud kosztował słono jej konkurentów, również państwowych. Agresywna polityka cenowa mocno zaciążyła na wynikach Katowickiego Holdingu Węglowego (ponad 100 mln zł straty w pierwszym półroczu), który ratunku szuka w energetycznej Enei. „Prace nad wprowadzeniem inwestora branżowego do KHW trwają” — cytuje Grzegorza Tobiszowskiego „Dziennik Zachodni”. KW stoi też za problemami Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która w 2014 r. wydała 1,5 mld zł na ratunkowe przejęcie od KW kopalni Knurów-Szczygłowice. Dziś JSW walczy o przetrwanie, ma 7,5 mld długu, wyprzedaje majątek, a dodatkowo pogrążają ją niefortunne zmiany kadrowe. W 2015 r. JSW przeżyła szereg dymisji w zarządzie: pod naciskiem związków, pod naciskiem banków, z powodu problemów z prawem, a także z przyczyn zdrowotnych. Trwa konkurs na nowego prezesa, ale o mocnych kandydaturach nie słychać nic.

— Do kwietnia trzeba ułożyć sprawy we wszystkich firmach węglowych — mówią dziś w kręgach rządowych.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Dzień świstaka w Kompanii Węglowej